Flota - Polonia 0-0. Cabaj uratował, ale mógł mieć bramkę na koncie
18.04.2012
Wydarzenie
72. minuta meczu. Daniel Mąka mógł okazać się bohaterem gości. Stanął oko w oko z bramkarzem Floty, ale przegrał pojedynek. Artur Melon z trudem, ale wygrał, pojedynek z piłkarzem bytomskiego klubu. Piłkarz był jeszcze raz bliski pokonania golkipera gospodarzy, ale piłka po strzale z wolnego też nie wpadła do bramki.
Bohater
Marcin Cabaj uratował swój zespół przed stratą gola po godzinie gry. Zatrzymał strzał Tomasza Ostalczyka z trzech metrów!
Rozczarowanie
Kilka minut później bramkarz bytomian niepotrzebnie wyszedł z bramki. To mogło doprowadzić do tego, że Polonia nie wywiozłaby z dalekiego wyjazdu nawet punktu. Na szczęście w ostatniej chwili Piotr Kuplaka zablokował uderzenie Christiana Nnamaniego.
Co ciekawego
- Pierwsza połowa nie zachwyciła. Obie drużyny dobrze spisywały się w defensywie i praktycznie nie było bramkowych sytuacji. Z tego też powodu Krzysztof Bodziony próbował wymusić rzut karny. Arbiter nie dał się nabrać i nie wskazał na "jedenastkę", ale piłkarza gospodarzy za udawanie też nie ukarał.
- Flota wciąż czeka na pierwsze wiosenne zwycięstwo.
- Sytuacja Polonii w tabeli nadal jest bardzo, bardzo trudna.
72. minuta meczu. Daniel Mąka mógł okazać się bohaterem gości. Stanął oko w oko z bramkarzem Floty, ale przegrał pojedynek. Artur Melon z trudem, ale wygrał, pojedynek z piłkarzem bytomskiego klubu. Piłkarz był jeszcze raz bliski pokonania golkipera gospodarzy, ale piłka po strzale z wolnego też nie wpadła do bramki.
Bohater
Marcin Cabaj uratował swój zespół przed stratą gola po godzinie gry. Zatrzymał strzał Tomasza Ostalczyka z trzech metrów!
Rozczarowanie
Kilka minut później bramkarz bytomian niepotrzebnie wyszedł z bramki. To mogło doprowadzić do tego, że Polonia nie wywiozłaby z dalekiego wyjazdu nawet punktu. Na szczęście w ostatniej chwili Piotr Kuplaka zablokował uderzenie Christiana Nnamaniego.
Co ciekawego
- Pierwsza połowa nie zachwyciła. Obie drużyny dobrze spisywały się w defensywie i praktycznie nie było bramkowych sytuacji. Z tego też powodu Krzysztof Bodziony próbował wymusić rzut karny. Arbiter nie dał się nabrać i nie wskazał na "jedenastkę", ale piłkarza gospodarzy za udawanie też nie ukarał.
- Flota wciąż czeka na pierwsze wiosenne zwycięstwo.
- Sytuacja Polonii w tabeli nadal jest bardzo, bardzo trudna.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku