Filip Starzyński: Tę rundę zaliczam na minus
11.12.2013
Młody pomocnik Ruchu, o którym jest ostatnio tak głośno, jawi się jako niespotykanie spokojny człowiek. Wbrew pozorom, wcale nie jest zadowolony z tego, co prezentuje w tym sezonie. - Dopiero końcówka jest lepsza, ale moim największym mankamentem jest to, że nie potrafię ustabilizować formy na dobrym poziomie - kręci głową "Figo".
Przed rzutem wolnym w Wielkich Derbach Śląska, Starzyński odsunął jeszcze piłkę dalej od bramki. - Myślałem, że faul był bliżej, ale sędzia kazał mi się jeszcze oddalić. Przyznaję jednak, że najpierw chciałem wrzucać i dopiero później zmieniłem zdanie - nie ukrywa. O transferze zagranicznym - ani żadnym innym - też póki co nie myśli. - Po meczu w Lubinie jadę do rodziców, żeby trochę pomieszkać w domu. Takie są moje najbliższe plany - podkreśla.
Przed rzutem wolnym w Wielkich Derbach Śląska, Starzyński odsunął jeszcze piłkę dalej od bramki. - Myślałem, że faul był bliżej, ale sędzia kazał mi się jeszcze oddalić. Przyznaję jednak, że najpierw chciałem wrzucać i dopiero później zmieniłem zdanie - nie ukrywa. O transferze zagranicznym - ani żadnym innym - też póki co nie myśli. - Po meczu w Lubinie jadę do rodziców, żeby trochę pomieszkać w domu. Takie są moje najbliższe plany - podkreśla.
Polecane
Ekstraklasa