Faulu nie było, karnego być nie powinno - przekonuje obrońca Piasta

01.08.2011
Napastnik Piasta, Wojciech Kędziora, wrócił do Gliwic i już w pierwszym meczu zdobył gola, dzięki czemu od razu zyskał aprobatę kolegów z zespołu. Między innymi młodego Mateusza Matrasa.
Piast był bliski sprawienia niespodzianki w Gdyni. Prowadził z Arką dwiema bramkami. Skończyło się na remisie 2-2. - Generalnie, graliśmy bardzo dobrze. Przetrzymywaliśmy piłkę, świetnie w zespół wkomponował się Wojciech Kędziora. Widać, że potrafi się zastawić, przytrzymać piłkę, a dobry występ podkreślił strzeleniem gola - komplementował Matras.

Arka doprowadziła do wyrównania za sprawą gola z "jedenastki". - Moim zdaniem karnego nie powinno być. Zawodnik Arki wywalczył sobie lepszą pozycję, sprytnie jednak przewrócił się i sędzia zdecydował rzut karny, choć faulu nie było - dodaje młodzieżowy reprezentant kraju.
źródło: SportSlaski.pl / piast.gliwice.pl

Przeczytaj również