Fatum szybkich zawodników Polonii Bytom i Ruchu Chorzów

25.09.2009
Mogą mówić o niemałym pechu. Marcin Zając z Ruchu i Michał Zieliński z Polonii długo dochodzili do zdrowia, a kiedy wreszcie do niego wrócili, to od razu nabawili się kolejnych urazów!
- Byłem już w pełni zdrów i po kontuzji nie było śladu. Tydzień temu lekko złapał mnie skurcz w mięśniu dwugłowym. Dwa-trzy dni odpoczywałem i myślałem, że to jest zaleczone. Dzisiaj około 10 minuty odezwało się to samo i niestety musiałem zejść z boiska - mówił Zając serwisowi niebiescy.pl, po tym jak w 26 minucie środowego meczu Widzew - Ruch opuścił plac gry. Wtedy liczył, że wyzdrowieje na mecz ze Śląskiem Wrocław.

Waldemar Fornalik jest obecnie innego zdania. - Marcin w tym spotkaniu nie zagra. Ufam, że to nie na tyle poważne, aby na dłużej wypadł z gry - stwierdził szkoleniowiec Ruchu, który nie będzie również mógł skorzystać z usług Martina Fabusza. Pod znakiem zapytania stoi udział Macieja Scherfchena i Krzysztofa Nykiela. Ten drugi trenuje na Cichej na pół gwizdka, po skręceniu kostki w spotkaniu z Cracovią.

Zieliński kontuzji doznał z Wisłą Kraków. - Jeden z rywali spadł na jego nogę i doszło do rozlania torebki stawowej - westchnął Jurij Szatałow. Trener bytomian nie może nadal korzystać z usług kontuzjowanyc Davida Kotrysa (wróci do zajęć w nowym tygodniu) i Juraja Balaża.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również