Falubaz - Włókniarz 59-31. Porażka na inaugurację. "Lwom" zabrakło liderów
05.04.2009
W niedzielne popołudnie na torze nie działo się zbyt wiele. O wszystkim z reguły decydował start i rozegranie pierwszego łuku. Ciekawe akcje można policzyć na palcach jednej ręki. W trzech gonitwach zielonogórzanie wypracowali sobie sporą przewagę. Dwa dublety i jedno 4-2 spowodowało, że Falubaz prowadził 21-9.
Od dziewiątej odsłony dnia rozpoczęła się świetna seria zielonogórzan, którzy wygrali sześć biegów z rzędu. Gdy wydawało się, że gospodarze w ostatnim wyścigu przypieczętują pogrom częstochowian, para Włókniarza: Gapiński - Richardson okazała się szybsza na starcie i dowiozła do mety dublet.
- Jestem zadowolony z tego, co dziś zrobiliśmy - mówił po meczu trener częstochowian, Grzegorz Dzikowski. Jego zespół bez dwóch zdecydowanych liderów uzbierał 31 "oczek" i można tylko gdybać, jaki wynik byłby, gdyby pojechali Hancock i Pedersen. Najlepsze wrażenie z Włókniarza pozostawił po sobie Tomasz Gapiński. - Na pewno było widać, że brakowało Grega i Nickiego, bo to byli nasi liderzy. Staraliśmy się walczyć jak najlepiej potrafimy - ocenił spotkanie "Gapa".
Za tydzień częstochowian czeka u siebie starcie z Unią Leszno. W tym tygodniu rozstrzygnie się, w jakim składzie "Lwy" przystąpią do tego pojedynku. [b]
[/b]
Od dziewiątej odsłony dnia rozpoczęła się świetna seria zielonogórzan, którzy wygrali sześć biegów z rzędu. Gdy wydawało się, że gospodarze w ostatnim wyścigu przypieczętują pogrom częstochowian, para Włókniarza: Gapiński - Richardson okazała się szybsza na starcie i dowiozła do mety dublet.
- Jestem zadowolony z tego, co dziś zrobiliśmy - mówił po meczu trener częstochowian, Grzegorz Dzikowski. Jego zespół bez dwóch zdecydowanych liderów uzbierał 31 "oczek" i można tylko gdybać, jaki wynik byłby, gdyby pojechali Hancock i Pedersen. Najlepsze wrażenie z Włókniarza pozostawił po sobie Tomasz Gapiński. - Na pewno było widać, że brakowało Grega i Nickiego, bo to byli nasi liderzy. Staraliśmy się walczyć jak najlepiej potrafimy - ocenił spotkanie "Gapa".
Za tydzień częstochowian czeka u siebie starcie z Unią Leszno. W tym tygodniu rozstrzygnie się, w jakim składzie "Lwy" przystąpią do tego pojedynku. [b]
[/b]
Polecane
Sporty inne