"Element zaskoczenia żadnej drużynie nie grozi. Znają się jak łyse konie"

02.11.2012
W sobotę dojdzie do starcia Piasta Gliwice z Ruchem Chorzów. Wyżej w tabeli są gliwiczanie, ale mają tylko punkt więcej niż "Niebiescy", stąd Jarosław Kaszowski uważa, że mecz może mieć spore znaczenie.
"Piastunki", po trzech kolejnych porażkach, muszą na gwałt szukać punktów, bo niebawem sytuacja w ligowej tabeli może zrobić się nieciekawa. Z kolei "Niebiescy", po nie najlepszym starcie, odbili się od dna. W ostatniej kolejce zremisowali z Górnikiem Zabrze 0-0.

Zdaniem Kaszowskiego, oba zespoły będą miały jutro jeden cel - nie kalkulować i zainkasować komplet punktów. - To będzie ciekawe spotkanie, bo Piast i Ruch muszą to wygrać, żeby nie było niepotrzebnego stresu. Ale kto ma większe szanse, trudno powiedzieć - dodaje legenda klubu z Okrzei.

- Trener Jacek Zieliński na pewno dobrze przygotuje się do starcia z Piastem. Ale, czegokolwiek by nie zrobił, zawodnicy znają się niemalże jak łyse konie, więc obawiam się, że element zaskoczenia żadnej z ekip nie grozi - dodaje "Kasza".

- Jutrzejszy mecz może mieć spore znaczenie dla układu sił w lidze w najbliższych kolejkach. Kto zgarnie trzy punkty, poczuje pozytywny powiew. A to będzie pomocne - kończy Kaszowski.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również