Elbląg - Piast 1-3. Fatalny dzień bramkarza Olimpii
14.09.2011
Bohater
Zagrał drugi mecz w Piaście i zdobył drugą bramkę! Hiszpan Ruben Jurado przelobował bramkarza Olimpii uderzeniem głową. Asysta wędruje na konto Tomasza Podgórskiego, który popisał się dośrodkowaniem z 40. metra.
Wydarzenie
W 39. minucie spotkania gola dla gospodarzy strzelił były piłkarz Piasta, Bartosz Iwan. Po ładnym rozgrywaniu piłki na połowie gliwiczan z prawej strony podawał Mateusz Zaniewski, a pomocnik z kilku metrów pokonał Jakuba Szmatułę, który przy tej sytuacji mógł spisać się trochę lepiej.
Antybohater
Milos Budaković. Bramkarz Olimpii zawinił przy dwóch bramkach Piasta. Najpierw dał się przelobować, a potem, przy próbie wybicia piłki... nabił Wojciecha Kędziorę! Takiej bramki napastnik chyba jeszcze w swojej karierze nie zdobył...
Co ciekawego:
- Trener Piasta do gry desygnował taką samą jedenastkę, jak w spotkaniu w Niecieczy.
- W meczowej osiemnastce nie znalazło się miejsca dla Litwina, Gediminasa Paulauskasa, który na swój debiut w polskiej lidze musi jeszcze poczekać.
- Jeszcze w pierwszej połowie boisko musiał opuścić Mateusz Bodzioch, który po jednym ze starć doznał rozcięcia łuku brwiowego.
- Na kilka minut przed końcem spotkania sędzia zauważył... dziurę w siatce jednej z bramek.
- W samej końcówce meczu Piast mógł zdobyć kolejną bramkę. Gliwiczanie wyszli z szybką kontrą, jednak podania Adriana Świątka nie wykorzystał Tomasz Podgórski. Piłkarz ten zrehabilitował się w ostatniej minucie. Wtedy udało mu się pokonać bramkarza ładnym strzałem z rzutu wolnego.
Zagrał drugi mecz w Piaście i zdobył drugą bramkę! Hiszpan Ruben Jurado przelobował bramkarza Olimpii uderzeniem głową. Asysta wędruje na konto Tomasza Podgórskiego, który popisał się dośrodkowaniem z 40. metra.
Wydarzenie
W 39. minucie spotkania gola dla gospodarzy strzelił były piłkarz Piasta, Bartosz Iwan. Po ładnym rozgrywaniu piłki na połowie gliwiczan z prawej strony podawał Mateusz Zaniewski, a pomocnik z kilku metrów pokonał Jakuba Szmatułę, który przy tej sytuacji mógł spisać się trochę lepiej.
Antybohater
Milos Budaković. Bramkarz Olimpii zawinił przy dwóch bramkach Piasta. Najpierw dał się przelobować, a potem, przy próbie wybicia piłki... nabił Wojciecha Kędziorę! Takiej bramki napastnik chyba jeszcze w swojej karierze nie zdobył...
Co ciekawego:
- Trener Piasta do gry desygnował taką samą jedenastkę, jak w spotkaniu w Niecieczy.
- W meczowej osiemnastce nie znalazło się miejsca dla Litwina, Gediminasa Paulauskasa, który na swój debiut w polskiej lidze musi jeszcze poczekać.
- Jeszcze w pierwszej połowie boisko musiał opuścić Mateusz Bodzioch, który po jednym ze starć doznał rozcięcia łuku brwiowego.
- Na kilka minut przed końcem spotkania sędzia zauważył... dziurę w siatce jednej z bramek.
- W samej końcówce meczu Piast mógł zdobyć kolejną bramkę. Gliwiczanie wyszli z szybką kontrą, jednak podania Adriana Świątka nie wykorzystał Tomasz Podgórski. Piłkarz ten zrehabilitował się w ostatniej minucie. Wtedy udało mu się pokonać bramkarza ładnym strzałem z rzutu wolnego.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów