Ekstraklasa nie dla Piasta. Chyba, że otworzą się "kuchenne drzwi"…

18.05.2011
Sportowo Piast Gliwice nie jest obecnie w stanie awansować do ekstraklasy, ale to nie znaczy, że w przyszłym sezonie w niej nie zagra. O tym przesądzą ostateczne wyroki procesu licencyjnego.
Co musiałoby się stać, żeby gliwiczanie mogli wejść do ligowej elity "kuchennymi drzwiami"? Po pierwsze, przynajmniej trzy kluby grające obecnie w ekstraklasie musiałyby nie otrzymać licencji na nowy sezon. Wówczas o występy w elicie mogłaby się upomnieć trzecia drużyna I ligi. W przypadku niedopuszczenia do rozgrywek kolejnych klubów, prawo gry w ekstraklasie mogłoby przysługiwać kolejnym klubom z jej zaplecza.

Takie rozważania nie są niedorzeczne w sytuacji, gdy aż siedem klubów ekstraklasy nie ma "przepustek" do występów w niej w przyszłym sezonie. Matematycznie rzecz biorąc, nawet piąta pozycja w tabeli I ligi (akurat tą obecnie zajmują gliwiczanie) może więc oznaczać awans. Mimo że komisja licencyjna nie zamierza pobłażać klubom, aż tak drastyczny scenariusz wydaje się jednak mało realny.

Inna szansa dla "Piastunek" to problemy z uzyskaniem licencji klubów, które awans do ekstraklasy wywalczą na boisku. W takiej sytuacji znów przed szansą staną zespoły plasujące się w pobliżu I-ligowego podium. Co o tym sądzą w Gliwicach?

- Nie chcę komentować takich spekulacji, bo stawianie sprawy w ten sposób byłoby niegrzeczne i niesportowe - ucina temat prezes Piasta, Józef Drabicki.

Trudno dziwić się jego słowom, bo do chęci skorzystania z tragedii rywali mało kto się przyzna. Z drugiej strony nie znajdzie się też nikt, kto odmówiłby sobie takiej szansy promocji, gdyby ta faktycznie stała się możliwa. Wniosek dla I-ligowców jest prosty: nawet o 3. miejsce, wstępnie niepremiowane awansem miejsce, warto bić się do ostatniego meczu!
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również