Ekspert prognozuje: W Zabrzu wygra Górnik, a w Chorzowie Ruch!

22.02.2013
Adam Kompała niejednokrotnie zapowiadał poszczególne kolejki ekstraklasy i nieczęsto zdarzały się mu pomyłki. Tym razem zapowiedział, że w derbowym pojedynku wygra Górnik Zabrze, a Ruch...
Pierwszym spotkaniem będzie bój Podbeskidzia Bielsko-Biała z Jagiellonią Białystok. Zdaniem Adama Kompały faworyt jest jeden. - Oczywiście, ten, kto ma wygrać - jest znany. Ale nie zawsze faworyt wygrywa, co może dawać cień nadziei Podbeskidziu na zachowanie punktów u siebie.

Piłkarze Podbeskidzia muszą mocno nadwyrężać szyję, żeby zobaczyć w tabeli zespołu na miejscach niezagrożonych spadkiem. - Sytuacja w Bielsku jest dramatyczna i po prostu muszą wygrywać, niezależnie z kim grają. Więc po prostu wystarczy im się rzucić na rywala i walczyć. Bo nie mają już nic do stracenia.

W kolejnym meczu "Niebiescy" będą mierzyć się z "Kolejorzem". Po raz kolejny ekipa z woj. Śląskiego jest stawiana w nieco gorszym świetle, ale - zdaniem Adama Kompały - nie ma to najmniejszego znaczenia.
- Wciąż uważam, że Ruch to bardzo ciekawy zespół, który może sporo namieszać. Dlatego też będę skłaniał się ku temu, że z Lechem mogą zainkasować komplet punktów. Jeśli tylko wykażą zaangażowanie w mecz, sprawią poznańskiemu zespołowy naprawdę sporo trudu - mówi Kompała.

Z tym że trudno w pełni zgodzić się z byłym królem strzelców polskiej ekstraklasy, zważając na okres przygotowawczy, przebyty przez obie ekipy. - Można patrzeć przez pryzmat sparingów, ale z doświadczenia wiem, że wygranie wszystkich sparingów nie gwarantuje punktów w lidze. Co więcej - w test-meczach można wszystko wygrać, w lidze przegrać. Nie ma reguły.

Na koniec kibiców na Śląsku czeka pojedynek derbowy. Zabrzański Górnik przy Roosevelta będzie podejmować gliwickiego Piasta. Według Kompały, z kompletem punktów powinni zostać "Trójkolorowi". - Górnik jest gospodarzem, do tego znajduje się wyżej w tabeli. To powinno oznaczać, że przy dosyć wyrównanych zespołach, lepszy okaże się jednak zabrzański klub.

Sęk w tym, że siła ofensywna zarówno Górnika, jak i Piasta, może wyglądać niezbyt efektywnie. Z "Niebiesko-czerwonych" do gry niezdolni mogą być  Wojciech Kędziora i Mariusz Zganiacz, a na pewno nie zagra Matej Izvolt. Z kolei w Zabrzu zimą sprzedano Arkadiusza Milika, a Prejuce Nakoulma we wczorajszym sparingu nabawił się urazu.

- Jak nie oni, to inni zawodnicy zapewnią emocje. Na pewno jakieś gole padną, bo na to wskazuje premierowe spotkanie wiosną. O poziom adrenaliny kibice martwić się nie muszą.

Zabrzanie w sparingach nie prezentowali się najlepiej pod względem zdobywania bramek. Z kolei Piast w kilku meczach pokazał się z bardzo dobrej strony. - Sparing, a mecz ligowy, to całkiem inna sprawa. Górnik będzie chciał dobrze zainaugurować rundę, a dodatkowo nie będzie chciał tracić dystansu do czołówki.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również