Ekspert Canal+: Faworytem meczu w Białymstoku jest Ruch
04.03.2012
Ruch nie przepada za wizytami na Podlasiu. Dotąd wygrał w Białymstoku tylko dwa ligowe mecze. Ostatni z nich siedem lat temu. - Zobaczymy jak Jagiellonia zaprezentuje się przed własną publicznością. Zawsze to był jej atut. Na ten moment faworytem jest jednak Ruch, który pokazał na wiosnę, że potrafi grać mądrze, agresywnie i skutecznie - uważa Remigiusz Jezierski.
- Magia stadionu w Białymstoku powinna być największym atutem Jagiellonii w niedzielnym pojedynku. Ci kibice sprawiają, że zespół się zmienia na tyle, że to jest inna drużyna - wskazuje, co potwierdzają statystyki. "Jaga" w tym sezonie wygrała sześć meczów, z tego pięć u siebie, a w ubiegłych rozgrywkach na 14 zwycięstw - 11 odniosła w Białymstoku.
Ruch lepiej radzi sobie na wyjazdach, co dzisiaj powinno być atutem. - W tym spotkaniu trzeba zwrócić szczególną uwagę na napastników. Są w bardzo dobrej formie i dobrze ze sobą współpracują. Mają do tego dobrych zmienników. Dużą siłą w ofensywie jest również Marek Zieńczuk, który znów jest w świetnej formie. To są najmocniejsze punkty Ruchu, którym trzeba się przeciwstawić. Oprócz tego agresywna gra, pressing i wybieganie to także mocne strony chorzowian - analizuje Jezierski, który swego czas grał tak w Jagiellonii, jak i w Chorzowie.
- Można powiedzieć, że po roku spędziłem w obu klubach, bo przez rok w Ruchu zmagałem się z kontuzją więzadeł krzyżowych. Troszeczkę większe sukcesy odniosłem w Jagiellonii. Z Ruchem co prawda doszedłem do finału Pucharu Polski, lecz przegraliśmy w finale z Lechem Poznań - wspomina.
Jagiellonia Białystok - Ruch Chorzów
niedziela, 17:00
Ruch lepiej radzi sobie na wyjazdach, co dzisiaj powinno być atutem. - W tym spotkaniu trzeba zwrócić szczególną uwagę na napastników. Są w bardzo dobrej formie i dobrze ze sobą współpracują. Mają do tego dobrych zmienników. Dużą siłą w ofensywie jest również Marek Zieńczuk, który znów jest w świetnej formie. To są najmocniejsze punkty Ruchu, którym trzeba się przeciwstawić. Oprócz tego agresywna gra, pressing i wybieganie to także mocne strony chorzowian - analizuje Jezierski, który swego czas grał tak w Jagiellonii, jak i w Chorzowie.
- Można powiedzieć, że po roku spędziłem w obu klubach, bo przez rok w Ruchu zmagałem się z kontuzją więzadeł krzyżowych. Troszeczkę większe sukcesy odniosłem w Jagiellonii. Z Ruchem co prawda doszedłem do finału Pucharu Polski, lecz przegraliśmy w finale z Lechem Poznań - wspomina.
Jagiellonia Białystok - Ruch Chorzów
niedziela, 17:00
Polecane
Ekstraklasa