Efekt nowej miotły jeszcze w Piaście nie zadziałał
26.09.2017
Trener Fornalik postanowił wykorzystać mecz z Chrobrym jako przegląd swoich nowych wojsk i w porównaniu do ostatniego meczu ligowego z Arką, dokonał aż 7 zmian. Swoje miejsce w podstawowym składzie zachował jedynie Marcin Pietrowski, Uros Korun, Stojan Vranjes i Sasa Zivec. Bramkę otwierającą wynik zdobył jednak zawodnik, który w minionym meczu ligowym pojawił się na boisku dopiero po godzinie gry. Maciej Jankowski w 26. minucie wykorzystał dobre dośrodkowanie Aleksandra Jagiełły z rzutu rożnego i tym samym zdobył swoją pierwszą bramkę we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie.
Trafienie to było jednak wodą na młyn dla piłkarzy trenera Nicińskiego, gdyż to właśnie oni od 26. minuty zdominowali przebieg rywalizacji i dążyli za wszelką cenę do odrobienia wyniku. Niezłe próby Danielaka i Kaczmarka okazały się niecelne w przeciwieństwie do sytuacji z 42. minuty. Kluczowy zawodnik pierwszoligowca, Mateusz Machaj, oddał sprytne uderzenie z rzutu wolnego po ziemi, a piłka po strzale minęła zdezorientowany mur defensywny i wpadła do bramki. Dobrivoj Rusov nie miał w tej sytuacji nic do powiedzenia.
Druga połowa także była popisem zawodników gospodarzy, którzy swoją dominacje potwierdzili 22 minuty po wznowieniu gry przez sędziego Pskita. Wynik na 2:1 ustalił bardzo aktywny od początku spotkania Konrad Kaczmarek, który skutecznym strzałem zamknął wrzutkę Przemysława Stolca z prawej strony boiska.
Do końca spotkania Piast nie stworzył już sobie żadnej godnej okazji do wyrównania i tym samym przegrywa czwarty mecz z rzędu we wszystkich rozgrywkach. Niestety - kryzys gliwiczan trwa w najlepsze, a zła passa może zostać przedłużona - w końcu w najbliższej kolejce Ekstraklasy rywalem Piasta będzie lider z Zabrza.
Chrobry Głogów - Piast Gliwice 2:1 (1:1)
0:1 - Maciej Jankowski - 26'
Trafienie to było jednak wodą na młyn dla piłkarzy trenera Nicińskiego, gdyż to właśnie oni od 26. minuty zdominowali przebieg rywalizacji i dążyli za wszelką cenę do odrobienia wyniku. Niezłe próby Danielaka i Kaczmarka okazały się niecelne w przeciwieństwie do sytuacji z 42. minuty. Kluczowy zawodnik pierwszoligowca, Mateusz Machaj, oddał sprytne uderzenie z rzutu wolnego po ziemi, a piłka po strzale minęła zdezorientowany mur defensywny i wpadła do bramki. Dobrivoj Rusov nie miał w tej sytuacji nic do powiedzenia.
Druga połowa także była popisem zawodników gospodarzy, którzy swoją dominacje potwierdzili 22 minuty po wznowieniu gry przez sędziego Pskita. Wynik na 2:1 ustalił bardzo aktywny od początku spotkania Konrad Kaczmarek, który skutecznym strzałem zamknął wrzutkę Przemysława Stolca z prawej strony boiska.
Do końca spotkania Piast nie stworzył już sobie żadnej godnej okazji do wyrównania i tym samym przegrywa czwarty mecz z rzędu we wszystkich rozgrywkach. Niestety - kryzys gliwiczan trwa w najlepsze, a zła passa może zostać przedłużona - w końcu w najbliższej kolejce Ekstraklasy rywalem Piasta będzie lider z Zabrza.
Chrobry Głogów - Piast Gliwice 2:1 (1:1)
0:1 - Maciej Jankowski - 26'
1:1 - Mateusz Machaj - 42'
2:1 - Konrad Kaczmarek - 67'
2:1 - Konrad Kaczmarek - 67'
Chrobry: Anatoli Gospodinow - Przemysław Stolc, Seweryn Michalski, Michał Michalec, Karol Danielak - Łukasz Szczepaniak, Marcel Gąsior, Robert Mandrysz, Mateusz Machaj (90' Michał Borecki), Serhij Napołow (60' Bartosz Machaj) - Konrad Kaczmarek (87' Damian Kowalczyk). Trener: Grzegorz Niciński
Piast: Dobrivoj Rusov - Marcin Pietrowski, Uroš Korun, Hebert, Adam Mójta - Aleksander Jagiełło (68' Denis Gojko), Patryk Dziczek, Stojan Vranješ, Maciej Jankowski, Saša Živec (79' Joel Valencia) - Karol Angielski (57' Łukasz Krakowczyk). Trener: Waldemar Fornalik
Żółta kartka: Stolc (Chrobry)
Sędzia: Paweł Pskit (Łódź)
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów