Dzisiaj pierwsze decyzje komisji licencyjnej. W Chorzowie nie ma obaw
11.05.2012
Największe problemy w Chorzowie mogą być ze stadionem. Obiekt przy Cichej może nie zostać zaakceptowany przez komisję. Dlatego "Niebiescy" zgłosili jako rezerwową opcję arenę w Gliwicach. A wtedy...
- Wtedy każdy mecz będziemy grali na wyjeździe i pojawią się problemy, które temu scenariuszowi towarzyszą. Dom to zawsze dom i nie ukrywam, że w nim chcielibyśmy pozostać. Przy Cichej dobrze się czujemy my działacze, trener i piłkarze. Pewnych spraw nie da się jednak przeskoczyć. Jako właściciel i prezes czuję się odpowiedzialny za poziom sportowy i za uzyskanie licencji na kolejny sezon. Jeśli chodzi o stadion, to pole manewru mam ograniczone. Gdy okaże się, że gramy w Gliwicach, solidnie wzmocnię drużynę. Muszę to zrobić, by na wyjazdach była mocniejsza - zapewnia Smagorowicz.
- Wtedy każdy mecz będziemy grali na wyjeździe i pojawią się problemy, które temu scenariuszowi towarzyszą. Dom to zawsze dom i nie ukrywam, że w nim chcielibyśmy pozostać. Przy Cichej dobrze się czujemy my działacze, trener i piłkarze. Pewnych spraw nie da się jednak przeskoczyć. Jako właściciel i prezes czuję się odpowiedzialny za poziom sportowy i za uzyskanie licencji na kolejny sezon. Jeśli chodzi o stadion, to pole manewru mam ograniczone. Gdy okaże się, że gramy w Gliwicach, solidnie wzmocnię drużynę. Muszę to zrobić, by na wyjazdach była mocniejsza - zapewnia Smagorowicz.
Polecane
Ekstraklasa