Dziś Gliwice pochłonie szał zabawy?! Mecz o awans... okiem kibica

27.05.2012
Niewiele dzieli Piasta Gliwice od raju, jakim jest T-mobile Ekstraklasa. Ku temu należy wykonać jeden, malutki krok - choćby nie przegrać z Zawiszą. "Per aspera, ad astra" - jak mawiali Rzymianie i...?
Meczu takiej rangi w Gliwicach nie było dawno. 24 maja 2008 r. Piast wywalczył, po 63 latach, historyczny awans do Ekstraklasy. Wtedy jednak "Piastunki" wygrały w Warszawie z Polonią, stąd fani Piasta z piłkarzami mogli cieszyć się, wspólnie, dopiero na gliwickim rynku. Dziś fetę będzie można rozpocząć już na obiekcie piłkarskim!

O co faktycznie walczy Piast? Po pierwsze o awans! Drugi w historii, ale zapowiada się, że tym razem trudniej będzie go z ekstraklasy zepchnąć. Stadion i spokojna sytuacja finansowa sprawia, że gliwicku klub powoli wyrabia sobie markę "solidnego". Cztery lata temu sprawy nie miały się tak dobrze.

Po drugie, korona króla strzelców! Jak wszystko pójdzie po myśli Wojciecha Kędziory, zgarnie on tytuł najlepszego strzelca I ligi, stając się niewątpliwie ojcem sukcesu "Niebiesko-czerwonych". "Kędi" ma na koncie 17 trafień. O jedno więcej od Arkadiusza Aleksandra z Sandecji Nowy Sącz.

Jak dziś potoczy się spotkanie między Piastem, a Zawiszą Bydgoszcz? Tego nie wie nikt, ale kibice Piasta zdają się być nad wyraz spokojni. Spytaliśmy o zdanie kilku z nich.

Henryk, 51 lat

- Per aspera, ad astra - niech to czyni komentarz. Jedni pukali się w głowę, a inni śmiali do rozpuku, kiedy, na początku sezonu mówiono, że Piast może powalczyć o ekstraklasę. Ja natomiast odpowiadałem, bez większych emocji - to piłka nożna, na której zjadłem zęby. I stało się. Stawić się na meczu to obowiązek, niczym pamiętać o urodzinach żony. Plus meczu jednak jest taki, że o nim Ci przypominają.

Tomek, 39 lat
- O mecz jestem spokojny, bo żadne baraże nie wchodzą w grę - ekstraklasa będzie nasza, niezależnie od wyniku Pogoni! Wieczorem pojawię się na rynku z szalikiem, tego jestem pewny, bo takich momentów po prostu nie można przegapić.

Maja, 26 lat
- W sumie kibicuję Piastowi od niedawna, a na tak ważnym meczu jeszcze nie byłam. Już teraz jednak wiem, że się nie zawiodę na tym pojedynku! Aż mnie ciarki przechodzą, bo to najważniejszy pojedynek dla nas, "Niebiesko-czerwonych"! Przecież nie na darmo nazywa się nas, kibiców "dwunastym zawodnikiem Piasta". Damy popis najpierw na stadionie, poniesiemy naszych piłkarzy do zwycięstwa, a następnie na rynek, gdzie będziemy świętować awans. Korzystając z możliwości - zachęcam wszystkich, przez portal SportSlaski.pl, zedrzeć gardło dla "Piastunek"!

Rafał, 17 lat
- Czekam na jutrzejszy mecz od kilku dni. Fajnie, że dwie drużyny, które walczą o awans, spotkają się bezpośrednio w ostatniej kolejce. Jestem ciekawy, czy któraś z drużyn rzuci się do ataku, nie czekając na ruch rywala. Liczę też na to, że Arka nie odpuści, bo ostatnie czego bym chciał, to baraże z Pogonią. Piast jesienią pokazał, że gra na obcym terenie nie jest jego mocną stroną. Myślę, że z dobrym dopingiem jutro spotkamy się po meczu na rynku.

Łukasz, 10 lat
- Fajnie jest chodzić na Piasta, tato zawsze mnie bierze i mówi, że im szybciej wyjdziemy na mecz, to mniej sprzątania w domu będzie. A dzisiaj podobno jeszcze po meczu pójdziemy się wygłupiać na rynek. Fajnie!

Piast Gliwice - Zawisza Bydgoszcz
niedziela, 17:00
Sędziuje Szymon Marciniak (Płock).
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również