Dzięki Ruchowi wkroczyliśmy w nowe milenium

07.05.2016
W meczu z Cracovią w szeregach chorzowskiego Ruchu zadebiutował Przemysław Bargiel, którego występ wyróżniały dwa elementy. Po pierwsze, to pierwszy zawodnik w polskiej Ekstraklasie, który urodził się w 2000 roku. Tym samym do Ekstraklasy zawitała nowa epoka. Po drugie, wychowanek UKS-u Ruchu Chorzów jest prawdopodobnie jednym z ostatnich zawodników w lidze, który piłkarskie umiejętności szlifował na... boisku żwirowym.
Łukasz Sobala/PressFocus
Chociaż 16-letni pomocnik zaliczył w swoim debiutanckim występie zaledwie 12 minut, to zaprezentował się z całkiem niezłej strony. To, co się wyróżniało w grze Bargiela to przede wszystkim nieszablonowe zagrania. Młody piłkarz Ruchu nie podejmował łatwych rozwiązań na boisku, a skupiał się na zagraniach niekonwencjonalnych, wyróżniając się przede wszystkim prostopadłymi podaniami do swoich kolegów.
 
Osobą, która z pewnością będzie miała wpływ na przyszłość urodzonego w Rudzie Śląskiej zawodnika, jest postać trenera Waldemara Fornalika. Gdzie jak gdzie, ale w Ruchu prowadzonym przez tego 53-letniego trenera Bargiel może liczyć na szanse gry, które nie tylko zwiększą pewność siebie piłkarza, ale również będą miały znaczenie na wzrost jego wartości na rynku transferowym. Nie jest tajemnicą, że w Chorzowie są plany, aby sprzedać 16-latka za naprawdę duże pieniądze.
 
To, jakie umiejętności posiada Bargiel, najlepiej obrazuje jedno ze spotkań piłkarza Ruchu w młodzieżowej reprezentacji Polski. W starciu przeciwko Walii, które miało miejsce w marcu minionego roku, Bargiel popisał się trafieniem, którego nie powstydziłby się nawet sam Steven Gerrard. Kto wie, być może polskiemu piłkarzowi w niedalekiej przyszłości przyjdzie grać na słynnym Anfield Road.

Gol Bargiela w reprezentacji młodzieżowej w spotkaniu przeciwko Walii (od 3:55):


autor: Łukasz Pawlik

Przeczytaj również