"Dzięki bramce Marcina Robaka w zespole jest duża wiara"
20.07.2013
Gliwiczanie przegrali z Karabachem Agdam, więc długa podróż nie mogła przebiegać w dobrej atmosferze. - Wiadomo, jak to jest po porażce, chociaż jednocześnie mamy świadomość siły przeciwnika. Przekonaliśmy się na własnej skórze, że dysponują naprawdę wysoką kulturą gry. Nawet gdy podchodziliśmy do nich wysoko, to nie wybijali piłki po autach, tylko zachowywali pełen spokój. Mimo to, na pewno nie jesteśmy na straconej pozycji. Dzięki bramce Marcina Robaka jest w zespole duża wiara. Póki piłka w grze... - przypomina prawy obrońca.
Zbozień nie zamierza tłumaczyć siebie i swoich kolegów pogodą, choć... - Kiedy kilka godzin przed meczem wyjeżdżaliśmy na stadion, nie było łatwo. Jak ktoś nie jest do takich warunków przyzwyczajony, to wręcz nie miał czym oddychać. Ale w poprze spotkania - a graliśmy przecież dosyć późno, bo po godzinie 21:00 - wyglądało to już znacznie lepiej. Temperatura spadła, pojawił się nawet lekki wiaterek. Dlatego na pewno nie będziemy się teraz zasłaniać pogodą. To byłaby tania wymówka, a takich nie chcemy - dodaje.
W zespole Piasta większość zawodników debiutowała w europejskich pucharach. Jak poradzili sobie z presją? - Momentami było widać, że nie gramy na tym samym luzie, który pokazujemy w ekstraklasie, ale nie można też powiedzieć, że spętało nam nogi. Ranga tego meczu raczej nam pomogła, bo nikogo nie trzeba było dodatkowo motywować. Pod tym względem wszystko było w porządku. Tak jak już wspomniałem, musimy docenić rywali. Marcin Burkhardt i Łukasz Sapela, którzy grali w Azerbejdżanie, mówili, że to nie są przypadkowi piłkarze i mieli rację. Karabach jest mocny. Przede wszystkim w ofensywie, gdzie ma świetnych Brazylijczyków.
Zbozień nie zamierza tłumaczyć siebie i swoich kolegów pogodą, choć... - Kiedy kilka godzin przed meczem wyjeżdżaliśmy na stadion, nie było łatwo. Jak ktoś nie jest do takich warunków przyzwyczajony, to wręcz nie miał czym oddychać. Ale w poprze spotkania - a graliśmy przecież dosyć późno, bo po godzinie 21:00 - wyglądało to już znacznie lepiej. Temperatura spadła, pojawił się nawet lekki wiaterek. Dlatego na pewno nie będziemy się teraz zasłaniać pogodą. To byłaby tania wymówka, a takich nie chcemy - dodaje.
W zespole Piasta większość zawodników debiutowała w europejskich pucharach. Jak poradzili sobie z presją? - Momentami było widać, że nie gramy na tym samym luzie, który pokazujemy w ekstraklasie, ale nie można też powiedzieć, że spętało nam nogi. Ranga tego meczu raczej nam pomogła, bo nikogo nie trzeba było dodatkowo motywować. Pod tym względem wszystko było w porządku. Tak jak już wspomniałem, musimy docenić rywali. Marcin Burkhardt i Łukasz Sapela, którzy grali w Azerbejdżanie, mówili, że to nie są przypadkowi piłkarze i mieli rację. Karabach jest mocny. Przede wszystkim w ofensywie, gdzie ma świetnych Brazylijczyków.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów