Dzieci na trybunach stadionu Ruchu - to strzał w dziesiątkę!
29.04.2012
Mali sympatycy futbolu z domów dziecka oraz instytucji oświatowych dopingowali chorzowskich piłkarzy przez całe 90 minut. Nie zrażało ich, że ŁKS strzelił dwie bramki. Śpiewali w najlepsze. Ruch zadbał, by wszyscy wyglądali jednakowo. Dzieci otrzymały zatem koszulki, a do tego balony i archiwalne numery magazynu klubowego.
- Choć na trybunach była garstka kibiców, w dodatku dzieci, to trzeba im oddać, że fajnie nas dopingowały - przyznał Łukasz Janoszka. Jego myśl rozwinął Rafał Grodzicki. - Nie czuliśmy się jak podczas meczu sparingowego, a mieliśmy obawy, że tak właśnie będzie. Czapki z głów przed tymi dziećmi! Nasz prezes wpadł na fajny pomysł, by je zaprosił - chwalił kapitan Ruchu.
Na temat pomysłu chorzowskich władz wypowiedział się również Piotr Świerczewski. - Świetna inicjatywa! Nie przypominam sobie, by na meczu ligowym tylko i wyłącznie doping prowadziły dzieci. Bardzo fajnie, że mieli okazję do zobaczenia nas w akcji. Mecz mógł się im podobać, padło sporo bramek, a pogoda dopisała - powiedział menedżer ŁKS-u Łódź.
- Choć na trybunach była garstka kibiców, w dodatku dzieci, to trzeba im oddać, że fajnie nas dopingowały - przyznał Łukasz Janoszka. Jego myśl rozwinął Rafał Grodzicki. - Nie czuliśmy się jak podczas meczu sparingowego, a mieliśmy obawy, że tak właśnie będzie. Czapki z głów przed tymi dziećmi! Nasz prezes wpadł na fajny pomysł, by je zaprosił - chwalił kapitan Ruchu.
Na temat pomysłu chorzowskich władz wypowiedział się również Piotr Świerczewski. - Świetna inicjatywa! Nie przypominam sobie, by na meczu ligowym tylko i wyłącznie doping prowadziły dzieci. Bardzo fajnie, że mieli okazję do zobaczenia nas w akcji. Mecz mógł się im podobać, padło sporo bramek, a pogoda dopisała - powiedział menedżer ŁKS-u Łódź.
Polecane
Ekstraklasa