Działacz Piasta o Kwapiszu: Zawodnik pił zamiast trenować

21.04.2010
Gdyby się zgodził na kurację odwykową, to zostałby w Gliwicach, tak o temacie zwolnienia Rafała Kwapisza mówi Zbigniew Koźmiński. Działacz Piasta nie kryje powodu rozstania obu stron.
- Od pewnego czasu Kwapisz nie pojawiał się w klubie, więc poszedł do niego kapitan drużyny Jarosław Kaszowski - opowiada wiceprezes Zbigniew Koźmiński. - Dyscyplinarne zwolnienie znaczy, że nasz zawodnik pił zamiast trenować. Zaproponowaliśmy mu leczenie w specjalistycznej przychodni. Gdyby się zgodził, to zostałby w Piaście - dodaje.

Sztab szkoleniowy i zawodnik utrzymywali w ostatnim czasie, że Kwapisz jest... kontuzjowany. - Jeśli chodzi o słowa wiceprezesa, to faktycznie był u mnie Jarek Kaszowski, ale nie wiem, co mógł takiego zobaczyć. Chyba tylko to, że jestem niedysponowany, bo leczę kontuzję. Ból w stawie krzyżowo-biodrowym nie minął. Stąd ta długa przerwa w treningach. Mówienie o niesportowym trybie życia nie ma sensu. To kompletna bzdura. Mam swoją teorię w tej sprawie, ale poczekam na list z klubu. Wówczas się do tego ustosunkuję - komentuje Kwapisz.
źródło: Przegląd Sportowy

Przeczytaj również