Dyrektor Odry kłóci się z trenerem? Nie! "Obaj mamy donośne głosy"
06.11.2010
- To była jedynie ostra wymiana zdań, która zdarza się w każdej pracy - bagatelizuje sprawę dyrektor wodzisławskiego klubu. - Obaj mamy donośny głos, do tego doszły jeszcze emocje. Wszystko zostało wyjaśnione, między nami nie ma żadnego konfliktu - zapewnia Jan Mucha. - Rzeczywiście zaiskrzyło między nami. Jesteśmy umówieni na rozmowę, pewne rzeczy musimy sobie wyjaśnić - dodaje Skrobacz w rozmowie z dziennikiem.
Do wspomnianej wymiany zdań doszło, kiedy szkoleniowiec zobaczył w swoim klubowym pokoju dyrektora i Miroslava Copjaka. - Nie może być tak, że pod moją nieobecność ktoś wchodzi do mojego pokoju. Tam mam swoje dokumenty, laptop - irytuje się Skrobacz.
Wspomniany Copjak został zatrudniony jako trener koordynator i ma się zająć grupami młodzieżowymi. Wcześniej mówiło się, że ma przejąć zespół Odry, gdy żegnał się z nim Leszek Ojrzyński.
Do wspomnianej wymiany zdań doszło, kiedy szkoleniowiec zobaczył w swoim klubowym pokoju dyrektora i Miroslava Copjaka. - Nie może być tak, że pod moją nieobecność ktoś wchodzi do mojego pokoju. Tam mam swoje dokumenty, laptop - irytuje się Skrobacz.
Wspomniany Copjak został zatrudniony jako trener koordynator i ma się zająć grupami młodzieżowymi. Wcześniej mówiło się, że ma przejąć zespół Odry, gdy żegnał się z nim Leszek Ojrzyński.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku