Dwie kontuzje w ciągu zaledwie... dwóch tygodni
14.04.2010
W rundzie wiosennej należy do wyróżniających się piłkarzy Ruchu. - Dobrze przepracowałem okres przygotowawczy, co daje teraz owoce - wyjaśnia przyczyny dobrej dyspozycji Marcin Zając, pomocnik chorzowian. - Mam nadzieję, że swoją grą dalej będę cieszył kibiców - dodaje. Problem, w tym, że popularny "Kicaj" boryka się z urazami.
- Teraz nabawiłem się zupełnie innego urazu, aczkolwiek ma powiązanie z poprzednim. Wcześniej borykałem się z urazem łydki, miałem wielki krwiak. Rzeczywiście nie ma powodów do radości, gdy ma się dwie kontuzje w ciągu dwóch tygodni - martwi się Zając. Obecna przerwa z pewnością pomogła pomocnikowi Ruchu podleczyć urazy, ale czy to wystarczy, by wystąpić w kolejnym meczu? - Na treningach odczuwam dolegliwości, uraz mi doskwiera, dlatego będę musiał z 2-3 dni jeszcze odpocząć - uspokaja kibiców.
- Teraz nabawiłem się zupełnie innego urazu, aczkolwiek ma powiązanie z poprzednim. Wcześniej borykałem się z urazem łydki, miałem wielki krwiak. Rzeczywiście nie ma powodów do radości, gdy ma się dwie kontuzje w ciągu dwóch tygodni - martwi się Zając. Obecna przerwa z pewnością pomogła pomocnikowi Ruchu podleczyć urazy, ale czy to wystarczy, by wystąpić w kolejnym meczu? - Na treningach odczuwam dolegliwości, uraz mi doskwiera, dlatego będę musiał z 2-3 dni jeszcze odpocząć - uspokaja kibiców.
Polecane
Ekstraklasa