Dwaj przyjaciele z Ruchu będą musieli się wyeliminować?
13.03.2010
- Nie chciałbym, aby tak było. Z Krzysiem jestem na bieżąco w kontakcie. To mój dobry kolega i bardzo dobry zawodnik. Wolałbym, aby grał po drugiej stronie boiska - nie ukrywa Brzyski i jego życzenie ma realne przesłanki, bo po jego odejściu na lewą obronę zespołu z Chorzowa został przesunięty właśnie Nykiel. - Ale może przesunę Krzyśka z powrotem na prawą flankę. Niech pograją razem z Tomkiem - uśmiecha się trener Ruchu, Waldemar Fornalik.
Brzyski miał przed dzisiejszym meczem opowiedzieć co nieco na temat gry "Niebieskich" Jose Bakero. - Niczego nowego Tomkowi nie zdradzę - zapewnia z uśmiechem Nykiel. Nie musi w sumie, bo "Brzytwa" doskonale zna dzisiejszego rywala. - Spędziłem przecież w Chorzowie dwa lata. Porozmawiam więc o Ruchu z trenerem Bakero - przyznał kilka dni temu. Tomasz aklimatyzuje się powoli w nowym zespole. Sam przyznaje, że jeszcze nie doszedł do formy, którą imponował przy Cichej. Na razie mieszka pod Warszawą. Pod koniec miesiąca ma się przeprowadzić do stolicy i zamieszkać na osiedlu, które buduje Józef Wojciechowski.
Jego Polonia na razie zawodzi. Wiosną zdobyła ledwie punkt i znajduje się w strefie spadkowej. - Jeśli nie wygramy z Ruchem, to sytuacja zrobi się nieciekawa. Na razie jednak presji nie odczuwam. Nie było o niej mowy w Chorzowie, bo tam nikt nie spodziewał się, że pójdzie nam tak dobrze. Polonia zaś ma w przyszłym sezonie walczyć o mistrzostwo kraju. Między innymi z tego powodu wybrałem tę propozycję - tłumaczy Brzyski. A co czeka Ruch jego zdaniem? - Jeśli nie poprawi się sytuacja finansowa tego klubu, to latem Artur Sobiech i Maciej Sadlok mogą odejść - przestrzega.
Dziś Krzysztof Pilarz musi się mieć na baczności, bo niewykluczone, że przy rzutach wolnych swoich sił będzie próbował Brzyski. - Nie jestem jeszcze w pełni formy, a stałe fragmenty egzekwował ostatnio Adrian Mierzejewski, ale robił to ostatnio, więc teraz pora na mnie - uśmiecha się były gracz Ruchu, który przyznaje, że boisko przy Konwiktorskiej nadal jest w fatalnym stanie. - Czeka nas bitwa. Nie spodziewam się pięknej i widowiskowej gry - stwierdza trener Fornalik.
"Niebiescy" przy Konwiktorskiej zagrają bez kontuzjowanego Andrzeja Niedzielana.
Polonia Warszawa - Ruch Chorzów
sobota, 17:00
sędziuje Paweł Gil (Lublin)
Przypuszczalne składy
Polonia: Przyrowski - Mynar, Jodłowiec, Dziewicki, Brzyski - Mierzejewski, Mayoral, Sarvas, Piątek, Gancarczyk - Gołębiewski.
Ruch: Pilarz - Grzyb, Grodzicki, Sadlok, Nykiel - Zając, Baran, Pulkowski, Straka, Janoszka - Sobiech.
Brzyski miał przed dzisiejszym meczem opowiedzieć co nieco na temat gry "Niebieskich" Jose Bakero. - Niczego nowego Tomkowi nie zdradzę - zapewnia z uśmiechem Nykiel. Nie musi w sumie, bo "Brzytwa" doskonale zna dzisiejszego rywala. - Spędziłem przecież w Chorzowie dwa lata. Porozmawiam więc o Ruchu z trenerem Bakero - przyznał kilka dni temu. Tomasz aklimatyzuje się powoli w nowym zespole. Sam przyznaje, że jeszcze nie doszedł do formy, którą imponował przy Cichej. Na razie mieszka pod Warszawą. Pod koniec miesiąca ma się przeprowadzić do stolicy i zamieszkać na osiedlu, które buduje Józef Wojciechowski.
Jego Polonia na razie zawodzi. Wiosną zdobyła ledwie punkt i znajduje się w strefie spadkowej. - Jeśli nie wygramy z Ruchem, to sytuacja zrobi się nieciekawa. Na razie jednak presji nie odczuwam. Nie było o niej mowy w Chorzowie, bo tam nikt nie spodziewał się, że pójdzie nam tak dobrze. Polonia zaś ma w przyszłym sezonie walczyć o mistrzostwo kraju. Między innymi z tego powodu wybrałem tę propozycję - tłumaczy Brzyski. A co czeka Ruch jego zdaniem? - Jeśli nie poprawi się sytuacja finansowa tego klubu, to latem Artur Sobiech i Maciej Sadlok mogą odejść - przestrzega.
Dziś Krzysztof Pilarz musi się mieć na baczności, bo niewykluczone, że przy rzutach wolnych swoich sił będzie próbował Brzyski. - Nie jestem jeszcze w pełni formy, a stałe fragmenty egzekwował ostatnio Adrian Mierzejewski, ale robił to ostatnio, więc teraz pora na mnie - uśmiecha się były gracz Ruchu, który przyznaje, że boisko przy Konwiktorskiej nadal jest w fatalnym stanie. - Czeka nas bitwa. Nie spodziewam się pięknej i widowiskowej gry - stwierdza trener Fornalik.
"Niebiescy" przy Konwiktorskiej zagrają bez kontuzjowanego Andrzeja Niedzielana.
Polonia Warszawa - Ruch Chorzów
sobota, 17:00
sędziuje Paweł Gil (Lublin)
Przypuszczalne składy
Polonia: Przyrowski - Mynar, Jodłowiec, Dziewicki, Brzyski - Mierzejewski, Mayoral, Sarvas, Piątek, Gancarczyk - Gołębiewski.
Ruch: Pilarz - Grzyb, Grodzicki, Sadlok, Nykiel - Zając, Baran, Pulkowski, Straka, Janoszka - Sobiech.
Polecane
Ekstraklasa