Dwa remisy GKS Tychy z kielecką Koroną
Zespół z Kielc wystąpił w pierwszym spotkaniu w teoretycznie silniejszym składzie, z Maciejem Korzymem, Pawłem Sobolewskim, czy Kamilem Kuzerą. Nic więc dziwnego, że to właśnie Korona od początku narzuciła swój styl gry i miała lekką przewagę. W 3. minucie sporo szczęścia miał Paweł Florek. Tyski bramkarz złapał piłkę po strzale Pawła Sobolewskiego.
Młody golkiper jeszcze kilka razy w tym meczu musiał interweniować, raz popisał się efektowną paradą po uderzeniu z dystansu jednego z zawodników Korony.
Drugi mecz rozpoczął się od gola dla Korony. Już w 6. minucie niezdecydowanie tyskich piłkarzy wykorzystał Piotr Malarczyk, który doszedł do dośrodkowania z rzutu wolnego Pawła Golańskiego. Tyszanie starali się szybko odpowiedzieć wyrównującym golem, bo po blisko dwóch kwadransach gry Damian Szczęsny strzelał przewrotką. Futbolówka wylądowała tuż obok prawego słupka.
„Trójkolorowi” dopięli swego dopiero w 61. minucie meczu. Łukasz Bocian świetnym podaniem z głębi pola uruchomił na lewej stronie Domagoja Krajaczicia, ten wrzucił piłkę w pole karne, gdzie akcję celnym uderzeniem pod poprzeczkę wykończył Bartosz Rutkowski.
W obu spotkaniach Przemysław Cecherz przyglądał się postawie testowanych zawodników. W spotkaniu numer jeden zakończonym bezbramkowym remisem wystąpili - Jakub Pułka (ostatnio Flota Świnoujście), Łukasz Jamróz (Stal Rzeszów), Paweł Łoś (LKS Czaniec), Simo Goranović (KF Ada Velipoje), Romeo Filipović (NK Imotski). W drugim meczu szanse dostali – Kamil Adamek, Kamil Nitkiewicz i Łukasz Bocian (wszyscy Kolejarz Stróże), Marcin Grolik (Energetyk ROW Rybnik).