Dudek dziwi się tym, którzy omijają Odrę: Przecież na nas patrzy Legia

16.01.2010
- Niektórzy wolą wybrać nawet Pogoń Szczecin, która ma ambicje, pieniądze, kibiców oraz przede wszystkim chce awansować - krzywi się Dariusz Dudek, drugi trener Odry Wodzisław.
Dość nieoczekiwanie ostatni w tabeli ekstraklasy klub stał się w zimowym okienku transferowym liderem w zakresie medialności. Temat Odry często stanowi najważniejsze tematy w dziennikach sportowych. Tak było chociażby wtedy, gdy światło dzienne ujrzała wiadomość o porozumieniu z Mauro Cantoro czy "dogadaniu się" z Arkadiuszem Onyszko.

Okazuje się, że już sam fakt podjęcia zaawansowanych rozmów z tymi piłkarzami było dla Odry sukcesem. - Musimy pamiętać, że jesteśmy na ostatnim miejscu w tabeli. Niektórzy wolą wybrać nawet Pogoń Szczecin, która ma ambicje, pieniądze, kibiców oraz przede wszystkim chce awansować - wskazuje asystent Marcina Brosza.

- Dlatego sprowadzenie piłkarzy wysokiej klasy nie jest łatwym zadaniem. A przecież z Odry Wodzisław zawsze można było wypłynąć na szersze wody, ja jestem tego doskonałym przykładem. Grając tu zauważyła mnie Legia Warszawa. Nie wspomnę o Saganowskim czy Rasiaku - dodaje Dudek, dziwiąc się tym, którzy Wodzisław omijają szerokim łukiem.
źródło: odra.wodzislaw.pl

Przeczytaj również