"Dopóki nie dostaliśmy dzwona nie potrafiliśmy nawet przyjąć piłki"
15.09.2013
- Dopóki nie dostaliśmy dzwona w postaci słupka po akcji Odry nie potrafiliśmy nawet przyjąć piłki, Odra zdecydowanie dominowała. Od tego dzwona zaczęliśmy chwytać właściwy rytm, po tej sytuacji prawie każda nasza akcja kończyła się bramką - tłumaczył Trzeciak.
Opiekun polonistów był bardzo zadowolony z występu swoich podopiecznych w meczu z Odrą. Stwierdził, że decydująca była gra w destrukcji.
- Bardzo dobrze funkcjonował dziś odbiór i pierwsze wprowadzenie piłki - to było decydujące, że wygraliśmy to spotkanie. Cieszę się, że chłopcy nie spoczęli na laurach po bramce na 1-0 tylko poszli za ciosem. Dziękuję chłopakom za walkę i zaangażowanie, oby tak dalej - cieszył się szkoleniowiec bytomian.
Dariusz Żuraw mógł tylko pogratulować przeciwnikowi zwycięstwa. Przyznał, że jego drużyna grała w piłkę tylko przez 15 minut.
- Gratuluję trenerowi Trzeciakowi okazałego zwycięstwa, zagraliśmy dziś dobrze przez 15 minut, mieliśmy kilka sytuacji, ale niestety nic nie wpadło. Później straciliśmy bramkę i praktycznie każdy strzał Polonistów kończył się bramką - powiedział niepocieszony trener Odry Opole.
Opiekun polonistów był bardzo zadowolony z występu swoich podopiecznych w meczu z Odrą. Stwierdził, że decydująca była gra w destrukcji.
- Bardzo dobrze funkcjonował dziś odbiór i pierwsze wprowadzenie piłki - to było decydujące, że wygraliśmy to spotkanie. Cieszę się, że chłopcy nie spoczęli na laurach po bramce na 1-0 tylko poszli za ciosem. Dziękuję chłopakom za walkę i zaangażowanie, oby tak dalej - cieszył się szkoleniowiec bytomian.
Dariusz Żuraw mógł tylko pogratulować przeciwnikowi zwycięstwa. Przyznał, że jego drużyna grała w piłkę tylko przez 15 minut.
- Gratuluję trenerowi Trzeciakowi okazałego zwycięstwa, zagraliśmy dziś dobrze przez 15 minut, mieliśmy kilka sytuacji, ale niestety nic nie wpadło. Później straciliśmy bramkę i praktycznie każdy strzał Polonistów kończył się bramką - powiedział niepocieszony trener Odry Opole.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku