"Dobrze by było przejść do kolejnej rundy i trafić na fajnego przeciwnika"

04.07.2013
- Zdecydowaną większość czasu poświęcamy taktyce. Motoryki jest już zdecydowanie mniej, w tym elemencie pracujemy jeszcze nad mocą i szybkością - zdradza Dariusz Dudek. II trener Piasta myśli już o Lidze Europy.
Po pierwszym spotkaniu Metalurga Skopje z Karabachem Agdam, gliwiczanie są bliżej podróży do Azerbejdżanu. - Ten mecz pokazał kto jest zespołem silniejszym. Wygrana na wyjeździe niewątpliwie przybliża Azerów go do gry w II rundzie przeciwko Piastowi. Piłka jest natomiast sportem często nieprzewidywalnym i musimy czekać na rezultat drugiego meczu. Zespół ze Skopje nie składa przecież broni, będzie starał się odrobić tę jednobramkową stratę, więc poczekajmy do 11 lipca. Jeśli miałbym te szanse rozłożyć procentowo, to 60 do 40 dla Karabacha - przyznaje asystent Marcina Brosza.

Dudek nie ukrywa jednak, że w Gliwicach woleliby trafić na Metalurg. - Wolelibyśmy zagrać przeciwko Macedończykom, nie jest to tak doświadczona drużyna z Agdam. Azerowie w przeciągu ostatnich kilku lat zrobili ogromny postęp. Nie grają tam przypadkowi zawodnicy, a ich występy w LE mogą budzić nasz szacunek. Wisła dwukrotnie uległa Karabachowi, przekonując się dobitnie o ich sile. Udało im się dojść przecież do IV rundy, gdzie zatrzymała ich dopiero Borussia Dortmund. W ich szeregach grają nawet zawodnicy mający w swoim CV grę w Bundeslidze. Jeśli na nich trafimy, to jako faworyt będzie wskazywany Karabach. Rozegrali już bodajże 26 spotkań w europejskich pucharach, my dopiero startujemy w LE, ale zrobimy wszystko, żeby im się przeciwstawić. Będzie nas to kosztowało wiele sił, chociaż po to się intensywnie przygotowujemy i chcielibyśmy sprawić niespodziankę, dając radość naszym kibicom. Wspólnymi siłami możemy tego dokonać - podkreśla.

Idealnie byłoby jednak przejść Azerów i trafić na bardziej atrakcyjnego rywala. Tak przynajmniej twierdzi Dudek. - Cieszylibyśmy się gdyby udało się przejść do kolejnej rundy i trafić na fajnego przeciwnika, gdzie przede wszystkim nasi fani nie musieliby tak daleko jechać nas wspierać. Podróż do Baku jest bardzo długa i kosztowna, więc jeśli byłaby okazja zmierzyć się z atrakcyjnym rywalem z Europy to nasi fani mieliby łatwiej. Marketingowo dla Klubu byłoby to też lepsze rozwiązanie. Ciężko jednak w tej chwili wybiegać w przyszłość i trzeba skupić się na tym, co nas niebawem czeka - kończy.

źródło: Piast Gliiwce

Przeczytaj również