Dobra atmosfera to podstawa. Diablica wspomina mistrzostwa Europy

17.06.2013
Diablice Ruda Śląska mogą się pochwalić aż czterema reprezentantkami Polski. Jedną z zawodniczek, walczących w mistrzostwach Europy dywizji A była Angelika Piekorz, która debiutowała w tak dużej imprezie.
Występ Polek na mistrzostwach Europy dywizji A należy ocenić pozytywnie. Zawodniczki z naszego kraju zajęły czwarte miejsce, co zaowocowało awansem w rankingu europejskim na 16. miejsce (awans o osiem pozycji).

Angelika Piekorz, jedna z czterech reprezentantek Diablic Ruda Śląska wspomina bardzo dobrą atmosferę, jaka panowała w zespole. - Nigdy wcześniej nie czułam się tak dobrze na wyjeździe kadrowym. Dziewczyny stworzyły zgraną ekipę, nie było problemów z dogadywaniem się, razem podejmowałyśmy decyzje - przyznaje.

Dla Piekorz była to pierwsza tak duża impreza, w której brała udział. - Dałam z siebie na prawdę wszystko, zrobiłam tyle, ile na tamten moment mogłam, ale kiedy teraz oglądam te mecze to wiem, że jednak nie pokazałam tego, co potrafię. Może dlatego ze debiutowałam na mistrzostwach Europy i stres mnie troszkę "sparaliżował". Jeśli dane mi będzie zagrać na takim turnieju jeszcze raz, to na pewno pokażę się z jeszcze lepszej strony - zapewnia zawodniczka.

Polki zakończyły zawody na czwartej pozycji. Czego zabrakło, by wywalczyć medal? - Nie da się łatwo odpowiedzieć czego zabrakło. Może trochę wiary we własne umiejętności, a może po prostu szczęścia? Akurat drugiego dnia mistrzostw przyszło nam się zmierzyć z mocniejszymi przeciwniczkami, a do tego doszło zmęczenie po ciężkim pierwszym dniu. W Polsce nie gra się dwudniowych turniejów, a samymi zgrupowaniami ciężko się na taki wysiłek przygotować - ocenia Piekorz.
źródło: Rugby Club Ruda Śląska / SportSlaski.pl

Przeczytaj również