Długi Polonii wynosiły 12 mln zł. Na ile są szacowane teraz?

01.12.2011
Klub z Bytomia ma czas do końca grudnia, aby podpisać ugody z wszystkimi zawodnikami, trenerami i menedżerami, jeśli nie chce mieć problemów z uzyskaniem licencji. A długi łącznie wynoszą 3 mln złotych.

- 9 milionów złotych zadłużenia zostało skonwertowane na akcje. Pozostały 3 mln złotych. To są długi, których wierzyciele nie chcą konwertować. Mowa o byłych zawodnikach, trenerach i firmach zewnętrznych - opowiada prezes Radosław Nowakowski.

Piłkarze i szkoleniowcy są chronieni przez PZPN. Polonia musi spłacić zadłużenie wobec nich lub podpisać ugody, aby otrzymać licencję na nowy sezon. - Kilka tygodni temu do wszystkich naszych dłużników rozesłaliśmy pisma z propozycjami spłaty zobowiązań. Negocjujemy umowy, na mocy których mamy na przykład 36 miesięcy na uregulowanie zaległości. Piłkarze mają świadomość, że muszą iść na ugodę, bo w innym razie odzyskają pieniądze, ale dopiero za rok, dwa lata - stwierdza Nowakowski.

Wśród dłużników są zawodnicy, którzy wnieśli pozew zbiorowy do PZPN-u, a które to pismo sprawiło, że PZPN niedawno ukarał klub zakazem dokonywania transferów. Jak wygląda sytuacja na dziś? - Doszliśmy do ustnego porozumienia z Jarosławem Kołakowskim. Doszliśmy do porozumienia z czterema zawodnikami, którzy są w obecnej kadrze. Natomiast Jacek Falkowski sprzedał dług firmie windykacyjnej, czego uczynić zabrania statut PZPN - wskazuje dyrektor Polonii, Marek Pieniążek.

Niebawem opublikujemy obszerny zapis rozmowy z prezesem Polonii Bytom.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również