Dlaczego w meczu z Legią w bramce Ruchu zabrakło Buchalika?

26.05.2014
Michał Buchalik był przez długie miesiące pewniakiem w bramce Ruchu. Stanął między słupkami we wrześniu minionego roku, gdy zastąpił Krzysztofa Kamińskiego po kompromitującej porażce z Jagiellonią Białystok 0-6.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Z Legią nieoczekiwanie znowu bronił Kamiński. Pojawiła się informacja, że stało się tak dlatego, że Buchalik wciąż nie przedłużył umowy z Ruchem, a po sezonie przenosi się do Wisły Kraków.

Prezes Dariusz Smagorowicz jest zbulwersowany takimi informacjami. - To kpina. O tym, że zagrał Kamiński, a nie Buchalik, zadecydowała wyłącznie forma sportowa. Kamiński po prostu zapracował na to na treningach. W przeszłości grał dobre mecze przeciwko Legii i w niedzielę było tak samo - mówi prezes "Niebieskich".

- Bardzo się cieszę, że wróciłem do bramki, ponieważ bardzo długo na to czekałem i pracowałem ciężko na treningach. Trenerzy postawili na mnie akurat w meczu z Legią i mam nadzieję, że odwdzięczyłem się za to zaufanie. W takich spotkaniach, gdy jest pełny stadion, gra się najlepiej, ponieważ jest to idealna atmosfera do grania. Można powiedzieć, że Legia jako zespół mi leży, ale nie chcę zapeszać na przyszłość. Oby w każdym następnym meczu moja gra tak wyglądała. Bez znaczenia, czy to będzie Wisła, Pogoń czy Legia - podkreślał po niedzielnym meczu Kamiński.
źródło: sportslaski.pl / slask.sport.pl

Przeczytaj również