Dlaczego to Marcin Robak strzelał karnego, a nie Tomasz Podgórski?
30.03.2013
Szkoleniowiec Piasta Gliwice konferencję prasową również rozpoczął od złożenia życzeń, po których wyjaśnił, komu miało być dedykowane ewentualne zwycięstwo. - Mecz chcieliśmy wygrać dla paru osób. W ostatnim czasie odeszło kilka osób, związanych z klubem, a także ci, którzy mieli ogromny wpływ na rozwój naszego futbolu. W tym spotkaniu chcieliśmy złożyć pokłon i uszanowanie - przyznał Brosz. - Chcieliśmy wygrać, to było widać po składach obu drużyn. Ostatnim wynikiem jakiego się spodziewaliśmy był remis. Szkoda, ale szanujemy punkt z takim zespołem - dodał.
- Nigdy nie analizuję na gorąco spotkań. Inaczej patrzy się z boku, z ławki trenerskiej, a inaczej, gdy opadną emocje. Moim zdaniem tempo było bardzo wysokie, było sporo akcji i mecz mógł się podobać. Były niecelne podania, ale dlatego, że oba zespoły nie kalkulowały i chciały jak najszybciej odebrać piłkę i stworzyć akcję - ocenił Brosz, który nie chciał komentować kartki dla Dariusza Treli. Skomentował za to wybór strzelca rzutu karnego.
- Nigdy nie analizuję na gorąco spotkań. Inaczej patrzy się z boku, z ławki trenerskiej, a inaczej, gdy opadną emocje. Moim zdaniem tempo było bardzo wysokie, było sporo akcji i mecz mógł się podobać. Były niecelne podania, ale dlatego, że oba zespoły nie kalkulowały i chciały jak najszybciej odebrać piłkę i stworzyć akcję - ocenił Brosz, który nie chciał komentować kartki dla Dariusza Treli. Skomentował za to wybór strzelca rzutu karnego.
- Strzelał Marcin Robak, bo Tomasz Podgórski był faulowany. Decyzję podjął Marcin, podszedł, bo był wypoczęty. Piłka jest nieprzewidywalna. Taka sytuacja powinna zostać wykorzystana. Słowa uznania dla bramkarza Jagiellonii, ale karny nie był najlepiej wykonany - podkreśli trener Piasta.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów