Dlaczego tak się męczyliście? - zapytaliśmy trenera Ruchu

12.08.2012
Gdyby nie Matko Perdijić, Ruch raczej nie awansowałby do następnej rundy Pucharu Polski. Drużyna z Chorzowa fatalnie zagrała z Czechami, a dziś bardzo słabo wypadła na tle II-ligowego Pelikana Łowicz.

- Gospodarze zawiesili wysoko poprzeczkę naszej drużynie. Tym bardziej cieszy mnie, że wywalczyliśmy awans w tym trudnym dla nas okresie - mówił dziś na konferencji prasowej trener Tomasz Fornalik.

Dlaczego aż tak bardzo się męczyliście? - zapytaliśmy szkoleniowca Ruchu. - Przypomnę, że w Pucharze Polski nie ma faworytów. Drużyny gospodarzy zawsze chcą się pokazać z jak najlepszej strony. Dla wielu spośród ich zawodników takie mecze jak dzisiejszy są bardzo prestiżowe. My z kolei nie możemy tego spotkania rozpatrywać bez kontekstu meczu czwartkowego. Dlatego musimy się cieszyć z awansu - odpowiedział.

- Chcę pogratulować Pelikanowi bardzo dobrego występu - dodał, a do tych słów odniósł się trener Pelikana Łowicz. - Po raz kolejny przyszło mi na konferencji prasowej dziękować za gratulacje - mówił niepocieszony Grzegorz Wesołowski.

- Trudno coś powiedzieć po meczu, w którym mieliśmy sytuacje i należało to spotkanie po prostu wygrać. Załuję sytuacji z pierwszej połowy. O dwóch karnych nawet nie mówię, bo to oczywistość - westchnął.

autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również