Dlaczego Ruch żąda od Wisły większych pieniędzy za transfer?

06.06.2010
Wisła interesuje się Maciejem Sadlokiem i Arturem Sobiechem. Jeśli jedna z tych transakcji dojdzie do skutku, to klub z Krakowa będzie musiał dodatkowo wyłożyć 150 tysięcy złotych. Dlaczego?
O sprawie pisze Dziennik "Fakt". - Negocjacje niemal od początku potoczyły się niekorzystnie dla krakowian - relacjonuje gazecie jedna z osób związanych z chorzowskim klubem. - Mocno zdziwili się, gdy usłyszeli, że dla nich cena jest wyższa niż dla innych klubów. Okazało się bowiem, że muszą zapłacić 150 tys. więcej. Wszystko dlatego, że przy transferze Ćwielonga wyrolowali Ruch na VAT-cie - dodaje informator. Przypomnijmy, że transfer Piotra Ćwielonga miał miejsce w 2007 roku. O sprawie przy Cichej nadal jednak pamiętają.

Zdaniem Ruchu, krakowianie mieli zapłacić podatek, a nie zrobili tego i skarbówka obciążyła tą kwotą klub z Chorzowa. Teraz Ślązacy chcą odzyskać swoje pieniądze, dlatego od Wisły żądają sumy o 150 tysięcy złotych wyższej aniżeli na przykład od Lecha Poznań.
źródło: SportSlaski.pl / Fakt

Przeczytaj również