Dlaczego Raków nie złożył dokumentu? "Myśleliśmy, że nie musimy"

07.06.2013
Częstochowianie jako jedyny II-ligowy klub z województwa śląskiego nie dostali w pierwszym terminie licencji na kolejny sezon. Prezes Rakowa zapewnia jednak, że odwołanie przyniesie pozytywną decyzję.
Komisja licencyjna tak tłumaczyła negatywną decyzję: "Nie przyznano licencji Rakowowi Częstochowa ze względu na naruszenie wymogu F04, czyli obowiązku przedstawienia dokumentów potwierdzających brak zaległości finansowych w stosunku do pracowników i piłkarzy".

- Myśleliśmy, że nie musimy dostarczać tego zaświadczenia, bo w dokumentach, które do nas dotarły (z PZPN - przyp. MK), nie było tego wymogu. Dopiero później PZPN poinformował nas, że ten dokument też musi się znaleźć we wniosku licencyjnym - tłumaczy w rozmowie z naszym portalem prezes Rakowa Częstochowa, Krzysztof Kołaczyk.

Klub spod Jasnej Góry ma czas na odwołanie. Sternik Rakowa jest spokojny o otrzymanie licencji w drugim podejściu. - Skoro trzeba, to ten wymóg zrealizujemy. Mamy spisane ugody, porozumienia w sprawie spłat i nie będzie z tym żadnego problemu. Dziś, a najpóźniej w poniedziałek wszystko zostanie wysłane do PZPN-u - zapewnia były zawodnik Górnika Zabrze, który od kilku lat stara się odbudować Raków.

Drużyna Jerzego Brzęczka bardzo dobrze prezentowała się jesienią. Jednak rok 2013 jest w wykonaniu podopiecznych byłego kapitana reprezentacji fatalny. Mimo tego, Brzęczek powinien prowadzić Raków w kolejnym sezonie. - Mam nadzieję, że trener zostanie i dalej będzie budować ten klub, wciąż czuwał nad szkoleniem młodzieży - mówi prezes.

Nie obędzie się jednak bez zmian kadrowych, co już od kilku tygodni sygnalizuje szkoleniowiec. Prezes nie chce na razie wiele mówić.  - Spokojnie, bo ten sezon jeszcze trwa. Dokończymy go, a potem będziemy myśleć - puentuje Kołaczyk.
autor: Michał Knura

Przeczytaj również