Diablice Ruda Śląska jutro zrobią drugi krok w kierunku medalu?
24.05.2013
W fazie grupowej rywalkami Diablic będą AZS AWF Syrenki Warszawa i Błyskawice KS Rugby Wrocław. Mimo że rudzianki są faworytkami w starciach z tymi zespołami, to jednak niekoniecznie musi to być "spacerek".
- Będzie to bardzo ciężki turniej. Nasi grupowe rywale zaprezentowali się ostatnio bardzo dobrze. Syrenki zajęły piąte miejsce. Z kolei w Błyskawicach są dwie dziewczyny, które były u nas na wypożyczeniu i znają nasze zawodniczki. Nie będzie lekko - podkreśla trener drużyny, Mariusz Świerczyński.
Lekko z pewnością nie będzie, jednak nie zmienia to faktu, że to właśnie rudzianki powinny wywalczyć pierwsze miejsce w swojej grupie. A co dalej? - "Pudło" premiuje do walki o medale mistrzostw, a nie ukrywam, że chciałbym też pokonać Lechię Gdańsk - przyznaje szkoleniowiec. To właśnie ten zespół wysoko pokonał (40-0) naszą drużynę w pierwszym turnieju, który rozegrany został miesiąc temu w Łodzi.
- Lechia to zespół, który od kilku lat gra w praktycznie tym samym, wyrównanym składzie. Jeśli są zmiany, to kosmetyczne. Znają się bardzo dobrze. Z kolei u nas jest trochę "świeżej krwi". O ile zawodniczki, które są dłużej w klubie znają się, tak dopiero wchodzące do składu jeszcze się wdrażają. To jeszcze nie jest to, ale mam nadzieję, że pokażą, na co nas stać - mówi Świerczyński.

A to, że stać je na wiele, udowodniły w Łodzi, gdzie w półfinale wysoko pokonały (34-5) Tygrysice Orkan Sochaczew, wicemistrzynie Polski z poprzedniego sezonu. - Dziewczyny wyszły zdeterminowane, wiedziały co mają grać i jak zatrzymać rywalki. Grały swoje, nie bały się - chwali trener. Jeśli więc dziewczyny z Rudy Śląskiej jutro zaprezentują się podobnie, o wynik praktycznie można być spokojnym.
Jedyną rzeczą, która może martwić, to zdrowie rugbistek. - Reprezentantki kraju są trochę zmęczone, bo mają za sobą kilka zgrupowań. Niektóre mają naciągnięte więzadła w kolanie. Jest trochę ciężko, ale mam nadzieję, że Diablice zmobilizują się. Trochę je podleczymy, "otejpujemy" i będzie dobrze - zapowiada nasz rozmówca.
Czego więc życzyć zawodniczkom? - Przede wszystkim, żeby turniej był udany i obyło się bez kontuzji, bo za miesiąc mamy kolejny turniej. Najważniejszy, bo o decydujący o mistrzostwie Polski - kończy Świerczyński.
Turniej odbędzie się na "Burloch Arenie" przy ulicy Bytomskiej 15. Początek zawodów o 10:00.
- Będzie to bardzo ciężki turniej. Nasi grupowe rywale zaprezentowali się ostatnio bardzo dobrze. Syrenki zajęły piąte miejsce. Z kolei w Błyskawicach są dwie dziewczyny, które były u nas na wypożyczeniu i znają nasze zawodniczki. Nie będzie lekko - podkreśla trener drużyny, Mariusz Świerczyński.
Lekko z pewnością nie będzie, jednak nie zmienia to faktu, że to właśnie rudzianki powinny wywalczyć pierwsze miejsce w swojej grupie. A co dalej? - "Pudło" premiuje do walki o medale mistrzostw, a nie ukrywam, że chciałbym też pokonać Lechię Gdańsk - przyznaje szkoleniowiec. To właśnie ten zespół wysoko pokonał (40-0) naszą drużynę w pierwszym turnieju, który rozegrany został miesiąc temu w Łodzi.
- Lechia to zespół, który od kilku lat gra w praktycznie tym samym, wyrównanym składzie. Jeśli są zmiany, to kosmetyczne. Znają się bardzo dobrze. Z kolei u nas jest trochę "świeżej krwi". O ile zawodniczki, które są dłużej w klubie znają się, tak dopiero wchodzące do składu jeszcze się wdrażają. To jeszcze nie jest to, ale mam nadzieję, że pokażą, na co nas stać - mówi Świerczyński.
A to, że stać je na wiele, udowodniły w Łodzi, gdzie w półfinale wysoko pokonały (34-5) Tygrysice Orkan Sochaczew, wicemistrzynie Polski z poprzedniego sezonu. - Dziewczyny wyszły zdeterminowane, wiedziały co mają grać i jak zatrzymać rywalki. Grały swoje, nie bały się - chwali trener. Jeśli więc dziewczyny z Rudy Śląskiej jutro zaprezentują się podobnie, o wynik praktycznie można być spokojnym.
Jedyną rzeczą, która może martwić, to zdrowie rugbistek. - Reprezentantki kraju są trochę zmęczone, bo mają za sobą kilka zgrupowań. Niektóre mają naciągnięte więzadła w kolanie. Jest trochę ciężko, ale mam nadzieję, że Diablice zmobilizują się. Trochę je podleczymy, "otejpujemy" i będzie dobrze - zapowiada nasz rozmówca.
Czego więc życzyć zawodniczkom? - Przede wszystkim, żeby turniej był udany i obyło się bez kontuzji, bo za miesiąc mamy kolejny turniej. Najważniejszy, bo o decydujący o mistrzostwie Polski - kończy Świerczyński.
Turniej odbędzie się na "Burloch Arenie" przy ulicy Bytomskiej 15. Początek zawodów o 10:00.
Polecane
Sporty inne