Denis Popović opuszcza GKS Tychy. Wybrał ofertę Olimpii
02.07.2014
Denis Popović został zawodnikiem GKS Tychy 21 marca br. na zasadzie wolnego transferu. Miał za sobą nieudaną przygodę w greckim Panthrakikosie Komotini, niepowodzeniem zakończyły się również testy w Wiśle Kraków i Górniku Zabrzu. Słoweński pomocnik postanowił więc skorzystać z oferty tyskiego klubu i zdecydował się podpisać kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2015 roku. Warunkiem złożenia podpisu pod kontraktem, przedstawionym przez menadżera zawodnika Arkadiusza Klimasa, było umieszczenie w nim klauzuli odstępnego, która mogła zostać aktywowana w trwającym "okienku" transferowym.
Po zakończeniu sezonu działacze GKS-u byli w stałym kontakcie z najlepszym zawodnikiem tyskiego klubu w rundzie wiosennej minionego sezonu - Popović w 13 spotkaniach zdobył siedem bramek - oraz jego menadżerem Arkadiuszem Klimasem. Przedstawiciele klubu sondowali, czy Popović i jego menadżer będą chcieli skorzystać z przysługującego im prawa klauzuli odstępnego. Równocześnie do siedziby spółki wpłynęło zaproszenie na testy do Zawiszy Bydgoszcz oraz oświadczenie o chęci wykupienia zawodnika złożone przez Olimpię Grudziądz. W obu przypadkach zarówno Popović, jak i jego menadżer zapewniali, że nie są zainteresowani tymi ofertami.
Popović uczestniczył we wczorajszym treningu tyskiego zespołu, wziął udział w badaniach przeprowadzonych w Hali Sportowej przy al. Piłsudskiego. Wieczorem menadżer zawodnika poinformował działaczy GKS-u o wyborze oferty Olimpii Grudziądz, a dzisiaj do klubu wpłynęło potwierdzenie przelania kwoty odstępnego. Sam zawodnik jeszcze 30 czerwca zapewniał, że swoją karierę chce kontynuować w Tychach, zwracając uwagę m.in. na budowę nowoczesnego stadionu.
- Menadżer Arkadiusz Klimas poinformował mnie o transferze Denisa Popovića telefonicznie wczoraj wieczorem, stawiając nas przed faktem dokonanym. Pan Klimas tłumaczył wybór nowego klubu dobrem zawodnika. Nie przyjmuję takiego argumentu do wiadomości. Gdyby menadżer dbał o dobro swojego klienta, nie decydowałby się na zmianę barw klubowych bez podjęcia negocjacji z dotychczasowym pracodawcą. Daliśmy Denisowi szansę, wywiązaliśmy się ze wszystkich zobowiązań wobec niego. Z przykrością muszę stwierdzić, że Arkadiusz Klimas postąpił nie fair i to jemu najbardziej zależało na zmianie klubu przez Popovića - mówi Alina Sowa, prezes spółki Tyski Sport S.A.
Po zakończeniu sezonu działacze GKS-u byli w stałym kontakcie z najlepszym zawodnikiem tyskiego klubu w rundzie wiosennej minionego sezonu - Popović w 13 spotkaniach zdobył siedem bramek - oraz jego menadżerem Arkadiuszem Klimasem. Przedstawiciele klubu sondowali, czy Popović i jego menadżer będą chcieli skorzystać z przysługującego im prawa klauzuli odstępnego. Równocześnie do siedziby spółki wpłynęło zaproszenie na testy do Zawiszy Bydgoszcz oraz oświadczenie o chęci wykupienia zawodnika złożone przez Olimpię Grudziądz. W obu przypadkach zarówno Popović, jak i jego menadżer zapewniali, że nie są zainteresowani tymi ofertami.
Popović uczestniczył we wczorajszym treningu tyskiego zespołu, wziął udział w badaniach przeprowadzonych w Hali Sportowej przy al. Piłsudskiego. Wieczorem menadżer zawodnika poinformował działaczy GKS-u o wyborze oferty Olimpii Grudziądz, a dzisiaj do klubu wpłynęło potwierdzenie przelania kwoty odstępnego. Sam zawodnik jeszcze 30 czerwca zapewniał, że swoją karierę chce kontynuować w Tychach, zwracając uwagę m.in. na budowę nowoczesnego stadionu.
- Menadżer Arkadiusz Klimas poinformował mnie o transferze Denisa Popovića telefonicznie wczoraj wieczorem, stawiając nas przed faktem dokonanym. Pan Klimas tłumaczył wybór nowego klubu dobrem zawodnika. Nie przyjmuję takiego argumentu do wiadomości. Gdyby menadżer dbał o dobro swojego klienta, nie decydowałby się na zmianę barw klubowych bez podjęcia negocjacji z dotychczasowym pracodawcą. Daliśmy Denisowi szansę, wywiązaliśmy się ze wszystkich zobowiązań wobec niego. Z przykrością muszę stwierdzić, że Arkadiusz Klimas postąpił nie fair i to jemu najbardziej zależało na zmianie klubu przez Popovića - mówi Alina Sowa, prezes spółki Tyski Sport S.A.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku