Defensor Ruchu: Media podgrzewały atmosferę przed tym meczem
06.04.2013
Lewy obrońca Ruchu Chorzów był w piątkowy wieczór niemiłosiernie ogrywany przez Damiana Chmiela. Zawodnik zwany "ząbkowskim Messim" wyglądał przez długie fragmenty meczu jak zagubiony we mgle. Sam zresztą zdaje sobie z tego sprawę. - Nie ustrzegliśmy się błędów w obronie, co bardzo, ale to bardzo dotyczy też mojej osoby - bije się w piersi nowy zawodnik "Niebieskich".
- Ciężko powiedzieć, czy zabrakło nam konsekwencji z przodu, ale na pewno musi martwić, że straciliśmy trzy bramki na własnym boisku - dodaje.
Chwastek krytykuje też media za... nadmierne budowanie napięcia przed starciem obu drużyn. - Media trochę podgrzewały atmosferę przed meczem z Podbeskidziem, pisząc, że to taka mała wojna, a przecież nadal mamy siedem punktów przewagi nad bielszczanami - uspokaja. Zapomina jednak, że to jego trener Jacek Zieliński mówił, że jego zawodnicy są przygotowani na wojnę. - Musimy wyeliminować błędy i nadal z optymizmem patrzeć w przyszłość, bo przecież zagraliśmy ostatnio dobre mecze, jak z Zagłębiem czy przegrany w Kielcach. Trzeba do tego wrócić i już nie grać tak, jak z Podbeskidziem - kończy Robert Chwastek.
- Ciężko powiedzieć, czy zabrakło nam konsekwencji z przodu, ale na pewno musi martwić, że straciliśmy trzy bramki na własnym boisku - dodaje.
Chwastek krytykuje też media za... nadmierne budowanie napięcia przed starciem obu drużyn. - Media trochę podgrzewały atmosferę przed meczem z Podbeskidziem, pisząc, że to taka mała wojna, a przecież nadal mamy siedem punktów przewagi nad bielszczanami - uspokaja. Zapomina jednak, że to jego trener Jacek Zieliński mówił, że jego zawodnicy są przygotowani na wojnę. - Musimy wyeliminować błędy i nadal z optymizmem patrzeć w przyszłość, bo przecież zagraliśmy ostatnio dobre mecze, jak z Zagłębiem czy przegrany w Kielcach. Trzeba do tego wrócić i już nie grać tak, jak z Podbeskidziem - kończy Robert Chwastek.
Polecane
Ekstraklasa