Debiutujący piłkarz Ruchu Chorzów: Nie jesteśmy tacy słabi

24.02.2013
- Brak słów, ręce opadają. 0-4 przed własną publicznością, która tak licznie się zjawiła. Powinniśmy pochylić głowy przed nimi i przeprosić - powiedział po meczu z Lechem Poznań, debiutant, Robert Chwastek
Dla Chwastka, który pochodzi z Chorzowa, przejście do klubu z Cichej było czymś wyjątkowym. W spotkaniu przeciwko Lechowi Poznań wszedł na boisko po przerwie, kiedy to zmienił Łukasza Janoszkę. - Jest to wyróżnienie i nobilitacja, że mogę grać w Ruchu, ale wynik mówi sam za siebie. Brak słów, ręce opadają. 0-4 przed własną publicznością, która tak licznie się zjawiła. Powinniśmy pochylić głowy przed nimi i przeprosić - przyznał.

Poznaniacy wygrali w pełni zasłużenie. "Kolejorz" kontrolował spotkanie, prowadzenie ani przez moment nie było zagrożone. - Nie jesteśmy tak słabi. Zadecydowała dyspozycja dnia. Lech jest bardziej klasową drużyną od nas. Musieliśmy zagrać na 120 procent. Pokazaliśmy tylko determinację, bo umiejętności dzisiaj nam zabrakło. Mam nadzieję, że jak najszybciej się podniesiemy - zakończył Chwastek.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również