Debiut Sobiecha w reprezentacji. Dobry mecz Sadloka

29.05.2010
Mógł zostać bohaterem! Artur Sobiech zadebiutował dzisiaj w kadrze Franciszka Smudy i był bliski strzelenia gola na wagę zwycięstwa. Dłużej grał inny zawodnik Ruchu Chorzów - Maciej Sadlok.
21-letni nominalny obrońca został przez selekcjonera ustawiony w roli defensywnego pomocnika. I szło mu przez całe 45 minut spotkania z Finami naprawdę nieźle. - Patrząc jak się zachowuje w niektórych sytuacjach, mam wrażenie, że rozgrywa 90 mecz w pierwszej reprezentacji - chwalił Maciej Szczęsny, komentujący mecz w TVP. Sadlok rzeczywiście radził sobie bez kompleksów. Notował sporo odbiorów i dobrze rozgrywał piłkę.

Bohaterem całej reprezentacji mógł jednak zostać Artur Sobiech, który dotąd grał tylko w kadrach młodzieżowych. Wszedł na końcowe minuty i w doliczonym czasie gry stanął przed wyśmienitą szansą. Błąd popełnił jeden z obrońców i piłka trafiła do Sobiecha, ustawionego na piątym metrze. 20-latek huknął mocno, lecz bardzo niecelnie. Jęk zawodu w Kielcach, bo Polacy rozegrali niezłe spotkanie, prowadzone w szybkim tempie, lecz zabrakło bramek i ostatecznie padł wynik 0-0.

Kamil Glik z Piasta Gliwice nie wystąpił przeciwko reprezentacji Finlandii.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również