Dawny idol kibiców Ruchu Chorzów dziś wraca na Cichą!
30.08.2013
W piątkowym meczu, który zainauguruje 6 kolejkę Ruch Chorzów zagra z Zagłębiem Lubin. Według trenera Jacka Zielińskiego Ruch po raz pierwszy w tym sezonie jest faworytem. Do Chorzowa dziś przyjeżdża drużyna, która przed sezonem była wymieniana w gronie faworytów do włączenia się w walkę o najwyższe cele. Tymczasem... "Miedzowi" zajmują ostatnie miejsce w ekstraklasie z dorobkiem 2 punktów i zaledwie jedną strzeloną bramką.
- Piłkarsko ten zespół ma znacznie wyższy potencjał aniżeli wskazuje na to miejsce w tabeli. W dodatku cały czas się wzmacnia, o czym świadczy pozyskanie Arka Piecha. Siła ognia w Zagłębiu zatem wzrasta i ten zespół prędzej czy później odpali. Aktualna forma to jednak ich problem, a naszym zadaniem jest to, aby mieli nad czym myśleć w trakcie przerwy na grę reprezentacji - powiedział Jacek Zieliński.
Lubinianie do tej pory są największym rozczarowaniem pierwszych kolejek. Na inauguracje sezonu przegrali u siebie z Pogonią Szczecin, która w poprzednim sezonie rzutem na taśmę utrzymała się w ekstraklasie.
Po meczu z "Portowcami" przyszła kolej na pierwszy w tym sezonie wyjazd na Górny Śląsk. "Miedziowi" zmierzyli się z Piastem Gliwice. Goście szybko zdobyli bramkę za sprawą Miłosza Przybeckiego i wydawało się, że wywiozą cenne 3 punkty z trudnego terenu w Gliwicach. Na 10 minut przed końcem przypomniał jednak o sobie ten, który był niechciany w klubie z Lubina - Kamil Wilczek strzelił bramkę byłym kolegom. Kilkanaście sekund później drugie trafienie dołożył Ruben Jurado i Zagłębie znów przegrało.
Po spotkaniu w Gliwicach posadę stracił Pavel Hapal. Jego miejsce zajął dotychczasowy asystent Czecha - Adam Buczek. Jednak obraz gry drużyny nie zmienił się. Zagłębie w następnych dwóch meczach remisowało kolejno u siebie z Lechem Poznań, a następnie w Bielsku-Białej z Podbeskidziem.
W meczu 5 kolejki lubinianie podejmowali u siebie beniaminka Cracovię Kraków. Przed spotkaniem mówiło się, że będzie ono przełomowe i tym razem 3 punkty muszą zostać w Lubinie. Kolejny raz stało się zupełnie inaczej... podopieczni Adama Buczka przegrali 0-1, a atmosfera w klubie urosła do rangi dramatycznej.
- To wciąż jest bardzo dobra drużyna, która ma wielu uznanych zawodników w składzie. Przyjadą do nas nabuzowani, zdeterminowani do walki do upadłego o zwycięstwo - mówi przed meczem Łukasz Janoszka.
Działacze klubu z Dolnego Śląska najwyraźniej postanowili działać. W środę Zagłębie wzmocniło dwóch zawodników. Konkurencję w bramce tworzył będzie Tomasz Ptak, a o strzelanie bramek ma zadbać...Arkadiusz Piech. Zawodnik wraca do Polski po nieudanym epizodzie w tureckim Sivassporze. Zawodnik, który na głębokie wody wypłynął właśnie w Ruchu Chorzów chyba nie spodziewał się, że tak szybko znów zagra przy Cichej. Wydaje się, że sympatykom chorzowian ciężko będzie przyzwyczaić się do tego, że Piech występować będzie w koszulce pomarańczowej, a nie niebieskiej.
-Każda passa - dobra czy zła - kiedyś się kończy. Nie mam złudzeń, że czeka nas na pewno bardzo trudne spotkanie. Nie chcę nikomu nic ujmować, ale to będzie nasz najtrudniejszy mecz z dotychczas rozegranych w tej rundzie. - ocenia Marcin Malinowski w rozmowie dla "Sportu".
A Ruch? Z dorobkiem 6 punktów zajmuje 10 miejsce w tabeli. W kluczowych meczach "Niebiescy" potrafili jednak osiągąć korzystne rezultaty. Warto tutaj wspomnieć chociażby o wygranym meczu z Legią Warszawa na własnym stadionie, czy remisach z wyżej notowanymi Lechem Poznań i Górnikiem Zabrze. Najbardziej obraz gry chorzowian psuje mecz z Cracovią przy Kałuży gdzie zawodnicy praktycznie sprezentowali zwycięstwo "Pasom".
Dziś "Niebiescy" odnosząc zwycięstwo mogą przeskoczyć "kreskę" i znaleźć się w górnej części tabeli. Okazja wydaje się znakomita, zwłaszcza, że z ostatnich 5 potyczek z Zagłębiem chorzowianie trzykrotnie wychodzili zwycięsko, a 2 razy był remis.
- Uwaga Marcina jest mądra. Musimy się wznieść na wysoki poziom. To nie będzie łatwy mecz. Nie boję się jednak o nastawienie swoich zawodników. Nie będzie tak, że podejdą oni do Zagłębia luźniej aniżeli do Legii czy Górnika. Wiedzą przecież, że nasza sytuacja w tabeli wcale nie jest różowa - podkreśla Jacek Zieliński.
Ruch Chorzów - Zagłębie Lubin
piątek, 18:00
Sędzia Tomasz Radkiewicz (Łódź).
- Piłkarsko ten zespół ma znacznie wyższy potencjał aniżeli wskazuje na to miejsce w tabeli. W dodatku cały czas się wzmacnia, o czym świadczy pozyskanie Arka Piecha. Siła ognia w Zagłębiu zatem wzrasta i ten zespół prędzej czy później odpali. Aktualna forma to jednak ich problem, a naszym zadaniem jest to, aby mieli nad czym myśleć w trakcie przerwy na grę reprezentacji - powiedział Jacek Zieliński.
Lubinianie do tej pory są największym rozczarowaniem pierwszych kolejek. Na inauguracje sezonu przegrali u siebie z Pogonią Szczecin, która w poprzednim sezonie rzutem na taśmę utrzymała się w ekstraklasie.
Po meczu z "Portowcami" przyszła kolej na pierwszy w tym sezonie wyjazd na Górny Śląsk. "Miedziowi" zmierzyli się z Piastem Gliwice. Goście szybko zdobyli bramkę za sprawą Miłosza Przybeckiego i wydawało się, że wywiozą cenne 3 punkty z trudnego terenu w Gliwicach. Na 10 minut przed końcem przypomniał jednak o sobie ten, który był niechciany w klubie z Lubina - Kamil Wilczek strzelił bramkę byłym kolegom. Kilkanaście sekund później drugie trafienie dołożył Ruben Jurado i Zagłębie znów przegrało.
Po spotkaniu w Gliwicach posadę stracił Pavel Hapal. Jego miejsce zajął dotychczasowy asystent Czecha - Adam Buczek. Jednak obraz gry drużyny nie zmienił się. Zagłębie w następnych dwóch meczach remisowało kolejno u siebie z Lechem Poznań, a następnie w Bielsku-Białej z Podbeskidziem.
W meczu 5 kolejki lubinianie podejmowali u siebie beniaminka Cracovię Kraków. Przed spotkaniem mówiło się, że będzie ono przełomowe i tym razem 3 punkty muszą zostać w Lubinie. Kolejny raz stało się zupełnie inaczej... podopieczni Adama Buczka przegrali 0-1, a atmosfera w klubie urosła do rangi dramatycznej.
- To wciąż jest bardzo dobra drużyna, która ma wielu uznanych zawodników w składzie. Przyjadą do nas nabuzowani, zdeterminowani do walki do upadłego o zwycięstwo - mówi przed meczem Łukasz Janoszka.
Działacze klubu z Dolnego Śląska najwyraźniej postanowili działać. W środę Zagłębie wzmocniło dwóch zawodników. Konkurencję w bramce tworzył będzie Tomasz Ptak, a o strzelanie bramek ma zadbać...Arkadiusz Piech. Zawodnik wraca do Polski po nieudanym epizodzie w tureckim Sivassporze. Zawodnik, który na głębokie wody wypłynął właśnie w Ruchu Chorzów chyba nie spodziewał się, że tak szybko znów zagra przy Cichej. Wydaje się, że sympatykom chorzowian ciężko będzie przyzwyczaić się do tego, że Piech występować będzie w koszulce pomarańczowej, a nie niebieskiej.
-Każda passa - dobra czy zła - kiedyś się kończy. Nie mam złudzeń, że czeka nas na pewno bardzo trudne spotkanie. Nie chcę nikomu nic ujmować, ale to będzie nasz najtrudniejszy mecz z dotychczas rozegranych w tej rundzie. - ocenia Marcin Malinowski w rozmowie dla "Sportu".
A Ruch? Z dorobkiem 6 punktów zajmuje 10 miejsce w tabeli. W kluczowych meczach "Niebiescy" potrafili jednak osiągąć korzystne rezultaty. Warto tutaj wspomnieć chociażby o wygranym meczu z Legią Warszawa na własnym stadionie, czy remisach z wyżej notowanymi Lechem Poznań i Górnikiem Zabrze. Najbardziej obraz gry chorzowian psuje mecz z Cracovią przy Kałuży gdzie zawodnicy praktycznie sprezentowali zwycięstwo "Pasom".
Dziś "Niebiescy" odnosząc zwycięstwo mogą przeskoczyć "kreskę" i znaleźć się w górnej części tabeli. Okazja wydaje się znakomita, zwłaszcza, że z ostatnich 5 potyczek z Zagłębiem chorzowianie trzykrotnie wychodzili zwycięsko, a 2 razy był remis.
- Uwaga Marcina jest mądra. Musimy się wznieść na wysoki poziom. To nie będzie łatwy mecz. Nie boję się jednak o nastawienie swoich zawodników. Nie będzie tak, że podejdą oni do Zagłębia luźniej aniżeli do Legii czy Górnika. Wiedzą przecież, że nasza sytuacja w tabeli wcale nie jest różowa - podkreśla Jacek Zieliński.
Ruch Chorzów - Zagłębie Lubin
piątek, 18:00
Sędzia Tomasz Radkiewicz (Łódź).
Polecane
Ekstraklasa