"David Haye będzie unikał mnie jak diabeł święconej wody"

13.12.2010
Niepokonany w wadze ciężkiej Tomasz Adamek odpoczywa po ostatniej walce z Vinny'm Maddalone. Teraz do pracy ruszą promotorzy, którzy muszą znaleźć kolejnego rywala dla Polaka.
Następna walka Adamka ma się odbyć w kwietniu. Niewykluczone, że w katowickim "Spodku". - Bardzo chciałbym zawalczyć w Polsce z kimś z pierwszej 20 rankingu. Polscy fani boksu powinni mieć okazję do osobistego udziału w takim widowisku, gdzie jednego dnia będzie można zgromadzić czołówkę polskich pięściarzy - uważa "Góral".

Adamek już od dawna podkreśla, że jego celem jest starcie o mistrzowski pas jednej z czołowych federacji. - Nasza linia ataku na pozycję pretendenta w dwóch federacjach boksu jest znana. Wierzę, że tak jak ja w ringu, tak w gabinetach moi promotorzy zrobią wszystko, abym dostał szansę walki o tytuł mistrza świata. To czy dam radę, czy nie, zostawcie trenerowi i mnie - mówi bokser.

Obecnie "na szczycie" są bracia Kliczko oraz David Haye. - Jesteśmy przekonani, że schematyczny, nie efektowny, ale efektywny boks braci Kliczko się powoli kończy. Osobną sprawę stanowi David Haye, który będzie unikał mnie jak diabeł święconej wody. Mimo to zostaną podjęte próby organizacji walki z Davidem - przyznaje Adamek.
źródło: tomaszadamek.com.pl

Przeczytaj również