Dariusz Zapotoczny - bohater ostatniej akcji
20.10.2014
Była 90 minuta i 33 sekunda meczu. GKS remisował ze Stomilem 1:1. Na boisko wszedł Dariusz Zapotoczny, zmieniając Krzysztofa Wołkowicza - innego wychowanka GKS-u. Minęło 105 sekund, a pierwszoligowy debiutant zaliczył pierwszy kontakt z piłką dając zwycięstwo GieKSie, bo tuż po tym strzale, sędzia Adam Lyczmański zakończył spotkanie.
Facebookowy profil kibiców GKS-u GieKSa.pl tak graficznie przedstawił występ Zapotocznego.

Po meczu 19-letni zawodnik nie krył wzruszenia. - Bardzo się z tego cieszę, do teraz jeszcze nie dowierzam, że strzeliłem bramkę, jest zwycięstwo, drużyna się cieszy i to jest najważniejsze - powiedział klubowej telewizji GKS-u szczęśliwy strzelec.
Zapotoczny pochodzi z Krapkowic, ale to w juniorach GKS-u Katowice zbierał pierwsze piłkarskie szlify. - W wieku 16/17 lat zdecydowanie wybijał się na tle rówieśników. Już wtedy wyróżniał się techniką. To zawodnik, który lubi mieć piłkę przy nodze - zauważa ówczesny trener Zapotocznego, a obecnie rzecznik klubu Marcin Ćwikła
Debiut w pierwszym zespole Zapotoczny zaliczył w wieku 17 lat w końcówce pucharowego meczu z Fogo Luboń. Kolejne mecze w seniorskiej piłce zaliczył podczas wypożyczenia do Odry Opole. W drugiej lidze zagrał 12 meczów zdobywając 1 bramkę. Jak sam wspomina w Opolu doświadczył innej, dorosłej gry, opartej na sile fizycznej.
Wydawało się, że w tym sezonie nie będzie dostawał zbyt wielu szans od trenera Moskala. W kolejce do gry jest przecież kilku młodzieżowców: Czerwiński, Wołkowicz, Będkowski, Januszkiewicz, a jednak w meczu ze Stomilem trener Kazimierz Moskal zdecydował się postawić na Zapotocznego. - Krzysiek Wołkowicz dał w tym meczu z siebie wszystko, nie miał już siły na końcowe minuty, stąd ta zmiana - mówił na pomeczowej konferencji prasowej trener GKS-u.
Pierwszy piłkarski krok Dariusz Zapotoczny ma już za sobą, teraz przed nim zadanie o wiele trudniejsze. Trzeba udowodnić, że z "młodego zdolnego", może stać się solidnym zawodnikiem.
Facebookowy profil kibiców GKS-u GieKSa.pl tak graficznie przedstawił występ Zapotocznego.

Po meczu 19-letni zawodnik nie krył wzruszenia. - Bardzo się z tego cieszę, do teraz jeszcze nie dowierzam, że strzeliłem bramkę, jest zwycięstwo, drużyna się cieszy i to jest najważniejsze - powiedział klubowej telewizji GKS-u szczęśliwy strzelec.
Zapotoczny pochodzi z Krapkowic, ale to w juniorach GKS-u Katowice zbierał pierwsze piłkarskie szlify. - W wieku 16/17 lat zdecydowanie wybijał się na tle rówieśników. Już wtedy wyróżniał się techniką. To zawodnik, który lubi mieć piłkę przy nodze - zauważa ówczesny trener Zapotocznego, a obecnie rzecznik klubu Marcin Ćwikła
Debiut w pierwszym zespole Zapotoczny zaliczył w wieku 17 lat w końcówce pucharowego meczu z Fogo Luboń. Kolejne mecze w seniorskiej piłce zaliczył podczas wypożyczenia do Odry Opole. W drugiej lidze zagrał 12 meczów zdobywając 1 bramkę. Jak sam wspomina w Opolu doświadczył innej, dorosłej gry, opartej na sile fizycznej.
Wydawało się, że w tym sezonie nie będzie dostawał zbyt wielu szans od trenera Moskala. W kolejce do gry jest przecież kilku młodzieżowców: Czerwiński, Wołkowicz, Będkowski, Januszkiewicz, a jednak w meczu ze Stomilem trener Kazimierz Moskal zdecydował się postawić na Zapotocznego. - Krzysiek Wołkowicz dał w tym meczu z siebie wszystko, nie miał już siły na końcowe minuty, stąd ta zmiana - mówił na pomeczowej konferencji prasowej trener GKS-u.
Pierwszy piłkarski krok Dariusz Zapotoczny ma już za sobą, teraz przed nim zadanie o wiele trudniejsze. Trzeba udowodnić, że z "młodego zdolnego", może stać się solidnym zawodnikiem.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku