Dariusz Trela to "bramkarz meczowy"? Zdania są podzielone...

07.06.2013
W ostatnich tygodniach Maciej Gostomski, były bramkarz Legii, wypowiedział się o Dariuszu Treli, o którym powiedział, że szczęśliwie broni w meczach. O zdanie zapytaliśmy więc jego rywala do miejsca w składzie.

W niedawnym wywiadzie dla portalu weszlo.com Maciej Gostomski opowiedział o okresie, w którym trenował z drużyną Piasta Gliwice i o angaż rywalizował z Dariuszem Trelą.

- Tak, tak. Załatwił mi to słynny Kołakowski. Szukali bramkarza, pojechałem tam i trenowałem z Trelą. Powiem ci, że prezentowałem się na treningu dużo lepiej od Treli, jeżeli chodzi o jakieś techniczne sprawy, takie treningowe. Ale on ma to, o co chodzi, czyli szczęśliwie broni w meczach. Trener bramkarzy postawił na niego, ale szczerze mówiąc, to nie chciałem tam zostać - opisywał były bramkarz Legii.

Podobną rzecz zasugerował w wywiadzie z naszym portalem Jakub Szumski, który powiedział, że "w Piaście właściwie nie istniała rywalizacja" i "wiedział, że nie ma szans na grę niezależnie od tego jakby się prezentował na treningach - a uważa, że prezentował się nieźle".

Zapytaliśmy więc o zdanie drugiego konkurenta Treli do gry w bramce Piasta o to, czy "Trelowy" jest bramkarzem, który słabiej prezentuje się na treningach, ale w czasie meczów jest pewny.

- Na treningach mamy ostrą rywalizację, a nikomu nie można zarzucić, że się nie przykłada. Darek dobrze broni. Czy ma szczęście podczas meczów? Myślę, że ono mu sprzyja, ale pamiętajmy, że fortuna zawsze jest po stronie tych lepszych. Darek Trela ma właśnie swoje pięć minut i oby je wykorzystał jak najlepiej. Trzymam za niego kciuki i kibicuje, aby poszedł jak najwyżej. Na treningu ze sobą rywalizujemy, ale złego słowa na niego nie opowiem, a on na mnie - mówi Jakub Szmatuła.

Zdanie o tym, że Dariusz Trela jest "bramkarzem meczowym" zdaje się jednak potwierdzać fakt, że gdy bramkarz pochodzący spod Krakowa przyszedł do Piasta - przegrał rywalizację o miejsce w składzie właśnie ze Szmatułą. Sezon, w którym Piast wywalczył awans do Ekstraklasy, gliwiczanie rozpoczęli z bramkarzem, który przy Okrzei był juz czwarty sezon.

- We wspomnianym sezonie byłem podstawowym bramkarzem. Oczywiście do meczu z Dolcanem Ząbki, w którym doznałem kontuzji. Wtedy do składu wskoczył Darek i już został w bramce. Zaprezentował się dobrze i odwdzięczył się za okazane mu zaufanie - mówi wprost Szmatuła, który docenia klasę Treli.

- To jednak nie znaczy, że ja zaniedbałem swoje obowiązki - dodaje z uśmiechem. - Jasne, że chciałbym mieć więcej szans na grę, ale one zależą od decyzji trenerów. Wszyscy bramkarze w Piaście podchodzą profesjonalnie do swoich obowiązków, bo wierzą, że może przyjść ich czas - podkreśla Szmatuła i dodaje na koniec: - Zresztą, ja już chyba nie raz pokazywałem, że jeśli drużyna mnie potrzebowała, to mogła na mnie liczyć.

 

źródło: weszlo.com/SportSlaski.pl
autor: Maciej Smolewski

Przeczytaj również