Dariusz Kozielski zrezygnował. Były pracownik podał klub do sądu

07.09.2010
Wczoraj popołudniu Dariusz Kozielski złożył rezygnację z funkcji prezesa Odry Wodzisław. Dzisiaj sprawa będzie rozpatrywana przez radę nadzorczą. - Jego trzeba zapytać o powody - mówi Andrzej Surma.
Nie jest to jedyna zła informacja dla kibiców. Ryszard Staniek, który pracował w klubie jako asystent Ryszarda Wieczorka, a później był kierownikiem zespołu, oddał sprawę zaległości finansowych do sądu. - Tu nie chodzi o wielkie sumy, tylko jedna pensja. Chciałem iść na ugodę, ale klub chciał mi wypłacić zaległości w pięciu ratach, a ja chciałem w trzech - mówi Staniek. - Nie porozumieliśmy się, więc oddałem sprawę do Sądu Polubownego przy PZPN. Mogę powiedzieć, że prezes Kozielski mnie oszukał - dodaje.

Tymczasem zawodnicy w dalszy ciągu czekają na poprawę organizacyjno-finansową klubu. Andrzej Surma zapewnił piłkarzy, że jest już podpisana umowa z firmą "Fortuna". - Nam nie pozostaje nic innego, jak wierzyć tym słowom i czekać - rozkłada ręce Jan Woś. Na ostatnie wyjazdowe spotkanie do Gorzowa Wielkopolskiego brakowało pieniędzy, dlatego trzeba było je pożyczyć od stowarzyszenia MKS Odra, które otrzymało już przelew od "Roviny" za sprzedaż akcji. A do klubu zgłaszają się kolejni wierzyciele...
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również