Dariusz Kozielski: Odejdę, nie będę blokował miejsca
18.06.2010
On swoim entuzjazmem miał odbudować drużynę Odry. Zakontraktował już nowego szkoleniowca i myślał o tworzeniu kadry. Ale wczorajsze spotkanie władz wodzisławskiego klubu z prezydentem miasta udowodniło jaki konflikt jest wewnątrz Odry. Czesi i Polacy kłócili się na oczach urzędników. - Brak mi słów. I tak ma wyglądać odbudowywanie Odry? - pytał retorycznie dziennikarza "Gazety Wyborczej" prezydent Mieczysław Kieca.
Załamany jest Kozielski. - Nie da się w takich warunkach pracować! Moja rola jest zbędna. Czeski udziałowiec twierdzi, że wprowadzi klub do ekstraklasy i ma swój pomysł na budowę stadionu. Byłoby zatem błędem, gdybyśmy tę propozycję odrzucili. Czekamy teraz na konkretną ofertę na piśmie. Mamy jeszcze na ten temat rozmawiać dzisiaj wieczorem - oznajmia prezes Odry, który funkcję objął 9 czerwca, lecz przy takim obrocie spraw może z niej zrezygnować.
- Nie pełnię jej dla pieniędzy czy stanowiska. Dlatego odejdę, nie będę niczego blokował, skoro ktoś ma ciekawszy pomysł - wzrusza ramionami Kozielski. Tym samym wstrzymane zostały rozmowy z piłkarzami. Mowa chociażby o Marcinie Malinowskim i Janie Wosiu.
Załamany jest Kozielski. - Nie da się w takich warunkach pracować! Moja rola jest zbędna. Czeski udziałowiec twierdzi, że wprowadzi klub do ekstraklasy i ma swój pomysł na budowę stadionu. Byłoby zatem błędem, gdybyśmy tę propozycję odrzucili. Czekamy teraz na konkretną ofertę na piśmie. Mamy jeszcze na ten temat rozmawiać dzisiaj wieczorem - oznajmia prezes Odry, który funkcję objął 9 czerwca, lecz przy takim obrocie spraw może z niej zrezygnować.
- Nie pełnię jej dla pieniędzy czy stanowiska. Dlatego odejdę, nie będę niczego blokował, skoro ktoś ma ciekawszy pomysł - wzrusza ramionami Kozielski. Tym samym wstrzymane zostały rozmowy z piłkarzami. Mowa chociażby o Marcinie Malinowskim i Janie Wosiu.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku