Dariusz Kozielski: Marek Zdrahal i Jan Mucha to ciekawe egzemplarze
22.01.2011
Kozielski został współwłaścicielem Zagłębia w listopadzie. W klub zainwestował także były piłkarz sosnowieckiego klubu, Grzegorz Książek. Chociaż w Sosnowcu są zaledwie kilka miesięcy, już widać efekty ich pracy. - Mamy podpisanych kilka nowych umów sponsorskich. Dokładnie nie pamiętam, ale jest ich między sześć, a osiem. W 75 % jest to efektem spotkań moich i drugiego współwłaściciela - mówi Kozielski.
Sponsorzy ci nie dają wielkich pieniędzy, ale to nie martwi Kozielskiego. - Na razie wolimy mieć mniejsze pieniądze, niż czekać na wielkiego sponsora, który da dwa miliony złotych, jak Elektromontaż, tylko nie będzie płacił faktur i w końcu wypowie umowę. Moja dewiza jest taka, że lepsze 100 firm, które dadzą po 1000 złotych, niż jedna, która da 100 000 - uważa działacz.
Kozielski planuje z Zagłębiem awansować do ekstraklasy. - Widzę, że zależy na tym wszystkim - kibicom, działaczom, a po ostatniej sesji komisji sportu wydaje mi się, że także radnym. Trzeba jednak pamiętać, że jest to sport i tego nie da się zaplanować - podkreśla.
Do Zawiszy Bydgoszcz, będącego na miejscu premiowanym awansem, Zagłębie traci siedem punktów. - Trudno to będzie odrobić, ale skoro piłkarze piszą się na to, znaczy że są głodni sukcesu i wierzą w ten awans - twierdzi współwłaściciel klubu.
Kozielski w dalszym ciągu znajduje się w konflikcie z nowymi władzami Odry Wodzisław. - Tam teraz u władzy jest grupa oszustów. Część rzeczy już sami zdementowali. Resztę, jak będzie trzeba, wyjaśni się w sądzie. Ci ludzie - Marek Zdrahal i Jan Mucha - to są ciekawe egzemplarze - komentuje dla nieoficjalnego serwisu Zagłębia Sosnowiec.
Mimo to, pojawił się na słynnym sparingu Odry ze Slavią Kromieryż. - Mam udziały w stowarzyszeniu, ale nijak, w żadnym klubie nie zaangażuję się w takim stopniu, żeby na przykład zasiadać w zarządzie - wyjaśnia.
Sponsorzy ci nie dają wielkich pieniędzy, ale to nie martwi Kozielskiego. - Na razie wolimy mieć mniejsze pieniądze, niż czekać na wielkiego sponsora, który da dwa miliony złotych, jak Elektromontaż, tylko nie będzie płacił faktur i w końcu wypowie umowę. Moja dewiza jest taka, że lepsze 100 firm, które dadzą po 1000 złotych, niż jedna, która da 100 000 - uważa działacz.
Kozielski planuje z Zagłębiem awansować do ekstraklasy. - Widzę, że zależy na tym wszystkim - kibicom, działaczom, a po ostatniej sesji komisji sportu wydaje mi się, że także radnym. Trzeba jednak pamiętać, że jest to sport i tego nie da się zaplanować - podkreśla.
Do Zawiszy Bydgoszcz, będącego na miejscu premiowanym awansem, Zagłębie traci siedem punktów. - Trudno to będzie odrobić, ale skoro piłkarze piszą się na to, znaczy że są głodni sukcesu i wierzą w ten awans - twierdzi współwłaściciel klubu.
Kozielski w dalszym ciągu znajduje się w konflikcie z nowymi władzami Odry Wodzisław. - Tam teraz u władzy jest grupa oszustów. Część rzeczy już sami zdementowali. Resztę, jak będzie trzeba, wyjaśni się w sądzie. Ci ludzie - Marek Zdrahal i Jan Mucha - to są ciekawe egzemplarze - komentuje dla nieoficjalnego serwisu Zagłębia Sosnowiec.
Mimo to, pojawił się na słynnym sparingu Odry ze Slavią Kromieryż. - Mam udziały w stowarzyszeniu, ale nijak, w żadnym klubie nie zaangażuję się w takim stopniu, żeby na przykład zasiadać w zarządzie - wyjaśnia.
Polecane
II liga