Dariusz Kołodziej: Górnik to nie drużyna, a zbiór indywidualności

19.03.2010
- Pitry? Jeśli facet jest mistrzem świata w sparingach, a w lidze mu nie idzie, to przyczyny należy szukać w jego głowie - mówi pomocnik Podbeskidzia, a jeszcze niedawno gracz zabrzan.
Podczas rocznego pobytu w grającym wówczas w ekstraklasie klubie, miał okazję poznać większość zawodników występujących obecnie w Zabrzu. Powinien więc wiedzieć wiele o mocnych i słabych stronach swojego byłego zespołu - Główną zaletą, ale i zarazem wadą zabrzan jest posiadanie w składzie indywidualności, zawodników, którzy w I lidze robią różnicę. Z jednej strony sami mogą przesądzić o wyniku meczu, ale z drugiej, widać gołym okiem, że Górnik to nie jest drużyna. Ci ludzie nie tworzą kolektywu - mówi piłkarz.

Nie bez znaczenia dla wyniku sobotniego pojedynku może być fakt, że zabrzanie nie do końca znoszą presję, jaka na nich ciąży. Na łamach "Przeglądu Sportowego" pomocnik bielszczan stwierdził, że napastnik Górnika, Przemysław Pitry, ma problemy z psychiką i dlatego nie wychodzą mu ważne mecze. - No bo czym innym można to wytłumaczyć? - pyta Kołodziej. - Jeśli facet jest mistrzem świata w sparingach, a w lidze mu nie idzie, to przyczyny należy szukać w jego głowie - dodaje.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również