- Ściągnęliśmy na ten sparing naprawdę dobrych piłkarzy, o wysokich umiejętnościach... - mówi w rozmowie z naszym portalem o wczorajszym, niedoszłym do skutku, sparingu z Ruchem, Dariusz Dudek.
Dariusz Dudek: Nie ukrywamy, że odwołanie sparingu sporo nas kosztowało...
04.07.2012
W ciągu dwóch ostatnich dni piłkarzy Piasta poddano serii testów. Zawodnicy z Gliwic przeszli test FMS, a następnie sprawdzano ich pod kątem szybkości, skoczności oraz wytrzymałości. - W ten sposób zbieramy wszystkie dane, które są nam potrzebne do tego, aby określić, nad czym musimy pracować na treningach. Na razie nie mamy informacji, ani nie widzimy, aby ktoś miał nadwagę (śmiech), ale dane dopiero wpływają. Dopiero pod koniec tygodnia będziemy mieli pełny obraz sytuacji - opowiada Dariusz Dudek.
Asystent trenera Brosza zdradził też, że we wspomnianych badaniach udziału nie brali zawodnicy, którzy przez Piasta są dopiero sprawdzani pod kątem gry w klubie. - Z testowanymi pracujemy inaczej. U nich najpierw patrzymy na typowo piłkarską stronę. O ocenie tych zawodników zdecydują przede wszystkim sparingi. Dopiero, gdy stwierdzimy, że ktoś się nadaje do zespołu, to przejdzie badania medyczne, a później te testy dotyczące szybkości, mocy, wytrzymałości itd. - tłumaczy trener.
Dudek podkreśla, że sztab trenerski ma dokładny zamysł tego, na co zwrócić uwagę u poszczególnych zawodników. Szkoleniowiec zdradza także, że z kilkoma piłkarzami z tej grupy trenerzy Piasta wiążą spore nadzieje... Jednak droga do pozyskania ich nie jest usłana różami.
- Myślę, że jest paru takich zawodników. Minimum dwóch. Musimy jednak pamiętać o tym, że Piast jest takim klubem, który nie może sobie pozwolić na wyłożenie miliona złotych za zawodnika i jeszcze zapłacić jego menadżerowi ogromnej kwoty. Nasza polityka transferowa polega na tym, że najpierw bardzo dokładnie przyglądamy się piłkarzowi i zanim w końcu do nas trafi, to jego transfer jest mocno przemyślany. Mamy zamysł, pod jakim katem patrzeć na poszczególnych zawodników - mówi Dudek.
Drugi trener Piasta odniósł się również do wczorajszego popołudnia, gdy trener Fornalik odmówił
wysłania na boisko swoich piłkarzy, podczas gdy Piasta reprezentować mieli zawodnicy testowani. Dudek przyznaje, że nie bardzo rozumie oburzenie wśród trenerów i działaczy z Chorzowa.
- Wczorajszy wieczór przysporzył nam trochę problemów... Ściągnęliśmy na ten sparing naprawdę dobrych piłkarzy, o wysokich umiejętnościach. Nie ukrywam, że to kosztowało, bo jeden z zawodników na przykład przyleciał samolotem. Poza tym - musieliśmy ich zakwaterować i opłacić nocleg. To dla klubu był spory wydatek - kręci głową trener.
Szkoleniowiec jest tym bardziej rozczarowany, że po powrocie do Gliwic, sztab trenerski nie był już w stanie przeprowadzić zajęć. - Rozpętały się te burze i nie chcieliśmy ryzykować treningu czy gierki przy tych wyładowaniach atmosferycznych. Po odwołaniu sparingu nie bardzo mieliśmy możliwość, żeby coś jeszcze zrobić. Część testowanych wróciła więc do domu, w Gliwicach zostało dwóch. Ale tamci zostaną jeszcze poddani jeszcze testom, w sparingu z Karviną - zdradził Dudek.
Asystent trenera Brosza zdradził też, że we wspomnianych badaniach udziału nie brali zawodnicy, którzy przez Piasta są dopiero sprawdzani pod kątem gry w klubie. - Z testowanymi pracujemy inaczej. U nich najpierw patrzymy na typowo piłkarską stronę. O ocenie tych zawodników zdecydują przede wszystkim sparingi. Dopiero, gdy stwierdzimy, że ktoś się nadaje do zespołu, to przejdzie badania medyczne, a później te testy dotyczące szybkości, mocy, wytrzymałości itd. - tłumaczy trener.
Dudek podkreśla, że sztab trenerski ma dokładny zamysł tego, na co zwrócić uwagę u poszczególnych zawodników. Szkoleniowiec zdradza także, że z kilkoma piłkarzami z tej grupy trenerzy Piasta wiążą spore nadzieje... Jednak droga do pozyskania ich nie jest usłana różami.
- Myślę, że jest paru takich zawodników. Minimum dwóch. Musimy jednak pamiętać o tym, że Piast jest takim klubem, który nie może sobie pozwolić na wyłożenie miliona złotych za zawodnika i jeszcze zapłacić jego menadżerowi ogromnej kwoty. Nasza polityka transferowa polega na tym, że najpierw bardzo dokładnie przyglądamy się piłkarzowi i zanim w końcu do nas trafi, to jego transfer jest mocno przemyślany. Mamy zamysł, pod jakim katem patrzeć na poszczególnych zawodników - mówi Dudek.
Drugi trener Piasta odniósł się również do wczorajszego popołudnia, gdy trener Fornalik odmówił
wysłania na boisko swoich piłkarzy, podczas gdy Piasta reprezentować mieli zawodnicy testowani. Dudek przyznaje, że nie bardzo rozumie oburzenie wśród trenerów i działaczy z Chorzowa.
- Wczorajszy wieczór przysporzył nam trochę problemów... Ściągnęliśmy na ten sparing naprawdę dobrych piłkarzy, o wysokich umiejętnościach. Nie ukrywam, że to kosztowało, bo jeden z zawodników na przykład przyleciał samolotem. Poza tym - musieliśmy ich zakwaterować i opłacić nocleg. To dla klubu był spory wydatek - kręci głową trener.
Szkoleniowiec jest tym bardziej rozczarowany, że po powrocie do Gliwic, sztab trenerski nie był już w stanie przeprowadzić zajęć. - Rozpętały się te burze i nie chcieliśmy ryzykować treningu czy gierki przy tych wyładowaniach atmosferycznych. Po odwołaniu sparingu nie bardzo mieliśmy możliwość, żeby coś jeszcze zrobić. Część testowanych wróciła więc do domu, w Gliwicach zostało dwóch. Ale tamci zostaną jeszcze poddani jeszcze testom, w sparingu z Karviną - zdradził Dudek.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów