Dariusz Dudek: Jest młodym Polakiem, do obróbki - to go bierzemy!
23.02.2013
Okres przygotowawczy zakończony. Można było wycisnąć coś więcej?
- Zrealizowaliśmy w pełni nasz plan, więc założenia moje i trenera Marcina Brosza zostały spełnione. Odbyliśmy dwa obozy, w których nastawialiśmy się na poprawę różnicy elementów gry. Cieszą też sparingi, które rozegraliśmy - w dużej mierze - ze znanymi zespołami. To na pewno dodawało prestiżu.
Tylko czy sparingi z takimi rywalami i - co więcej - dobra postawa piłkarzy Piasta nie sprawi, że teraz z lekceważącym stosunkiem "Niebiesko-czerwoni" będą podchodzić do ligowych rywali?
- Nie wydaje mi się. Fakt faktem, że naprawdę mierzyliśmy się z europejską czołówką, ale oni też pokazali nam miejsce w szeregu. Zobaczyliśmy, ile nas jeszcze czeka pracy, żeby dobić do takiego poziomu, jak Szachtar Donieck. Sęk w tym, że tam grają najlepsi piłkarze globu, a my dopiero klub budujemy. Uczymy się jednak od najlepszych i robimy małe kroczki do przodu.
Klub - podobno - buduje się od atmosfery. I tak właśnie u was jest. Jakub Szumski nie gra i jest z tego faktu niepocieszony. Włodarze Legii Warszawa, skąd jest wypożyczony, są bardzo zdenerwowani. A ten chłopak i tak chce w Piaście być. To jest fenomen, bo nie można mówić, że trzymają go pieniądze...
- Akurat to, co mówi Kuba, jest dla nas - trenerów - dużym plusem. To pokazuje, jak bardzo jesteśmy na słusznej drodze. Ciężko reprezentantowi kraju powiedzieć takie słowa, a on je wypowiedział. Zawodnicy podchodzą do swojej pracy w Piaście profesjonalnie. Ale my też otwieramy niektórym oczy na to, jak zostać zawodowym piłkarzem. "Niebiesko-czerwoni" nawet jak nie grają, oddają serce za klub i w każdej chwili są gotowi na godne reprezentowanie barw Piasta.
Tylko takich "Szumskich" do pogodzenia jest więcej. Kadra liczy ponad 30 osób, a to pokaźna liczba.
- Pokaż ławkę rezerwowych, a powiem ci, jaki masz team. Zresztą, łatwo jest wytłumaczyć taki stan kadry. Wynika to z tego, że awansowaliśmy do ekstraklasy i chcieliśmy odwdzięczyć się tym zawodnikom, którzy zrobili promocję rok temu. W I lidze pieniądze nie były duże, wręcz jedne z niższych. Teraz mają możliwość sobie zrekompensować tę walkę. Dodatkowo doszło do nas kilku graczy i to zrobiło różnicę.
- Kolejna kwestia to zarobki. U nas dziesięciu zawodników zarabia tyle, co jeden piłkarz Ruchu Chorzów. Po sezonie z trenerem Broszem przeanalizujemy, kto będzie potrzebny, a kto nie.
Odnośnie tych transferów - podniosą one jakość zespołu?
- Transferów nie ma, nie oszukujmy się. Wzięliśmy młodych chłopców, którzy dopiero zaczynają dopiero karierę. Jest to Polak, jest młody, do obróbki - to go bierzemy. To nie są chłopcy na ekstraklasę. Oni mają jeszcze chwilkę czasu na zaaklimatyzowanie się na tym poziomie gry.
- To są uzupełnienia składu, niż wzmocnienia. Nikt z tych chłopców nie wejdzie od razu do pierwszej jedenastki, więc o wzmocnieniach trudno mówić.
Czyli Piast w zestawieniu transferowym walczy o ligowy byt ze Śląskiem Wrocław, a Legia już ma mistrza?
- Można to tak odbierać, że Piast jest outsiderem zimowego okienka transferowego. Zajmujemy w tej klasyfikacji ostatnie miejsce, ale to nic złego. Nawet Podbeskidzie zrobiło dużo więcej transferów, więcej wydali pieniędzy, ale my do tego podchodzimy spokojnie.
Rozmawiał Dawid Jenczmyk
- Zrealizowaliśmy w pełni nasz plan, więc założenia moje i trenera Marcina Brosza zostały spełnione. Odbyliśmy dwa obozy, w których nastawialiśmy się na poprawę różnicy elementów gry. Cieszą też sparingi, które rozegraliśmy - w dużej mierze - ze znanymi zespołami. To na pewno dodawało prestiżu.
Tylko czy sparingi z takimi rywalami i - co więcej - dobra postawa piłkarzy Piasta nie sprawi, że teraz z lekceważącym stosunkiem "Niebiesko-czerwoni" będą podchodzić do ligowych rywali?
- Nie wydaje mi się. Fakt faktem, że naprawdę mierzyliśmy się z europejską czołówką, ale oni też pokazali nam miejsce w szeregu. Zobaczyliśmy, ile nas jeszcze czeka pracy, żeby dobić do takiego poziomu, jak Szachtar Donieck. Sęk w tym, że tam grają najlepsi piłkarze globu, a my dopiero klub budujemy. Uczymy się jednak od najlepszych i robimy małe kroczki do przodu.
Klub - podobno - buduje się od atmosfery. I tak właśnie u was jest. Jakub Szumski nie gra i jest z tego faktu niepocieszony. Włodarze Legii Warszawa, skąd jest wypożyczony, są bardzo zdenerwowani. A ten chłopak i tak chce w Piaście być. To jest fenomen, bo nie można mówić, że trzymają go pieniądze...
- Akurat to, co mówi Kuba, jest dla nas - trenerów - dużym plusem. To pokazuje, jak bardzo jesteśmy na słusznej drodze. Ciężko reprezentantowi kraju powiedzieć takie słowa, a on je wypowiedział. Zawodnicy podchodzą do swojej pracy w Piaście profesjonalnie. Ale my też otwieramy niektórym oczy na to, jak zostać zawodowym piłkarzem. "Niebiesko-czerwoni" nawet jak nie grają, oddają serce za klub i w każdej chwili są gotowi na godne reprezentowanie barw Piasta.
Tylko takich "Szumskich" do pogodzenia jest więcej. Kadra liczy ponad 30 osób, a to pokaźna liczba.
- Pokaż ławkę rezerwowych, a powiem ci, jaki masz team. Zresztą, łatwo jest wytłumaczyć taki stan kadry. Wynika to z tego, że awansowaliśmy do ekstraklasy i chcieliśmy odwdzięczyć się tym zawodnikom, którzy zrobili promocję rok temu. W I lidze pieniądze nie były duże, wręcz jedne z niższych. Teraz mają możliwość sobie zrekompensować tę walkę. Dodatkowo doszło do nas kilku graczy i to zrobiło różnicę.
- Kolejna kwestia to zarobki. U nas dziesięciu zawodników zarabia tyle, co jeden piłkarz Ruchu Chorzów. Po sezonie z trenerem Broszem przeanalizujemy, kto będzie potrzebny, a kto nie.
Odnośnie tych transferów - podniosą one jakość zespołu?
- Transferów nie ma, nie oszukujmy się. Wzięliśmy młodych chłopców, którzy dopiero zaczynają dopiero karierę. Jest to Polak, jest młody, do obróbki - to go bierzemy. To nie są chłopcy na ekstraklasę. Oni mają jeszcze chwilkę czasu na zaaklimatyzowanie się na tym poziomie gry.
- To są uzupełnienia składu, niż wzmocnienia. Nikt z tych chłopców nie wejdzie od razu do pierwszej jedenastki, więc o wzmocnieniach trudno mówić.
Czyli Piast w zestawieniu transferowym walczy o ligowy byt ze Śląskiem Wrocław, a Legia już ma mistrza?
- Można to tak odbierać, że Piast jest outsiderem zimowego okienka transferowego. Zajmujemy w tej klasyfikacji ostatnie miejsce, ale to nic złego. Nawet Podbeskidzie zrobiło dużo więcej transferów, więcej wydali pieniędzy, ale my do tego podchodzimy spokojnie.
Rozmawiał Dawid Jenczmyk
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów