- Jesteśmy pewni swoich umiejętności, ale też skromni. Robimy swoje i chcemy być jak najlepsi, ale nie wychodzimy przed szereg - Damian Zbozień mówi o ambicjach drużyny Piasta.
Damian Zbozień: Chcemy być najlepsi... ale nie wychodzimy przed szereg
29.07.2013
W niemal wszystkich spotkaniach tego sezonu (łącznie z meczami Ligi Europy), Piast pierwszy tracił bramkę. Piłkarzy Marcina Brosza to jednak nie załamywało i konsekwentnie dążyli do wyrównania, a następnie do zadania decydującego ciosu.
- Chcielibyśmy spokojnie grać, a nie gonić wynik. Oszczędzilibyśmy nerwów sobie, kibicom i trenerom, ale wychodzi co innego. Tylko trzeba też spojrzeć z drugiej strony - potrafimy tę stratę odrobić, a to świetnie pokazuje, że jednak jest spory potencjał. Nie podłamujemy się po początkowym niepowodzeniu i jedziemy dalej - opisuje sytuacje, z których wychodzi Piast, Damian Zbozień.
- Od początku wychodzimy z chęcią strzelenia gola i do tego dążymy. Zmieniliśmy nawet jednostkę treningową tylko po to, żeby znaleźć powód słabszych początków. Może zwyczajnie jesteśmy lepiej przygotowani fizycznie i nadganiamy te wyniki w końcówkach? Ale tak nie można oczywiście tego mankamentu tłumaczyć. Tracimy szybko gole i chcemy to zmienić! - podkreśla boczny obrońca.
Damian Zbozień podkreśla, że Piast jest silniejszą ekipą niż rok temu. - Mamy szerszą i mocniejszą kadrę. To podnosi poziom rywalizacji, a świetnie tę sytuację obrazuje właśnie mecz z Zagłębiem - trener postawił na innych zawodników, a ci dali radę, stwarzając dobre widowisko. Piasta nie tworzy jedenastu graczy, a cała drużyna. Tworzymy kolektyw - może to wyświechtane, ale w naszym przypadku bardzo prawdziwe stwierdzenie - uśmiecha się zawodnik pozyskany latem z Legii.
- Jesteśmy pewni swoich umiejętności, ale też skromni. Robimy swoje i chcemy być jak najlepsi, ale nie wychodzimy przed szereg. Mogę pięknie mówić, wręcz recytować jakieś wygórowane cele, ale jaką to ma wartość? Moim i moich kolegów językiem jest boisko i to ono powie, na co nas stać - "Zboziu" wyjawia cele Piasta na przyszłość.
- Chcielibyśmy spokojnie grać, a nie gonić wynik. Oszczędzilibyśmy nerwów sobie, kibicom i trenerom, ale wychodzi co innego. Tylko trzeba też spojrzeć z drugiej strony - potrafimy tę stratę odrobić, a to świetnie pokazuje, że jednak jest spory potencjał. Nie podłamujemy się po początkowym niepowodzeniu i jedziemy dalej - opisuje sytuacje, z których wychodzi Piast, Damian Zbozień.
- Od początku wychodzimy z chęcią strzelenia gola i do tego dążymy. Zmieniliśmy nawet jednostkę treningową tylko po to, żeby znaleźć powód słabszych początków. Może zwyczajnie jesteśmy lepiej przygotowani fizycznie i nadganiamy te wyniki w końcówkach? Ale tak nie można oczywiście tego mankamentu tłumaczyć. Tracimy szybko gole i chcemy to zmienić! - podkreśla boczny obrońca.
Damian Zbozień podkreśla, że Piast jest silniejszą ekipą niż rok temu. - Mamy szerszą i mocniejszą kadrę. To podnosi poziom rywalizacji, a świetnie tę sytuację obrazuje właśnie mecz z Zagłębiem - trener postawił na innych zawodników, a ci dali radę, stwarzając dobre widowisko. Piasta nie tworzy jedenastu graczy, a cała drużyna. Tworzymy kolektyw - może to wyświechtane, ale w naszym przypadku bardzo prawdziwe stwierdzenie - uśmiecha się zawodnik pozyskany latem z Legii.
- Jesteśmy pewni swoich umiejętności, ale też skromni. Robimy swoje i chcemy być jak najlepsi, ale nie wychodzimy przed szereg. Mogę pięknie mówić, wręcz recytować jakieś wygórowane cele, ale jaką to ma wartość? Moim i moich kolegów językiem jest boisko i to ono powie, na co nas stać - "Zboziu" wyjawia cele Piasta na przyszłość.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów