Damian Bartyla odszedł z Polonii, o czym przesądził nowy prezes

18.10.2011
- Byłem już zmęczony fizycznie i psychicznie. 9 ostatnich lat było bardzo trudne. Byłem tylko na jednym dwutygodniowym urlopie - mówił Damian Bartyla na specjalnej konferencji prasowej, którą zwołał.
Bartylę dużo zdrowia kosztował spadek do I ligi. Już wtedy zastanawiał się, czy nie odejść od piłki. Ostatecznie pozostał i został członkiem nowego zarządu. Myśli o rezygnacji szybko powróciły...

- Kropkę nad "i" były wypowiedzi nowego prezesa Polonii Radosława Nowakowskiego, że działalność poprzedniego zarządu można ocenić dobrze tylko pod względem sportowym. To dla nas krzywdzące. On kreuje się na zbawcę Polonii - powiedział Bartyla, którego cytuje "Dziennik Zachodni".

Bartyla nie odchodzi definitywnie ze świata sportu. - Jestem nadal prezesem Towarzystwa Sportowego Polonia, które jest drugim największym udziałowcem Polonii SA. Chcę się zająć szkoleniem młodzieży, a towarzystwo jako akcjonariusz będzie się przyglądało pracy zarządu. Nie będę nikomu robić pod górkę, nie obraziłem się na Polonię, bo kocham ten klub - podkreślił.
źródło: SportSlaski.pl / Dziennik Zachodni

Przeczytaj również