Czy wiesz, że prezes i dyrektor Polonii Bytom są kuzynami?
28.03.2009
Był czas, kiedy dyrektor Zając był nielubiany przez bytomskich kibiców. - Może miał na to wpływ fakt, że jestem kuzynem Damiana Bartyli i odbierali to jako swego rodzaju nepotyzm? - zastanawia się. - Nie wiem, ale z drugiej strony był to czas, w którym funkcję prezydenta i premiera RP sprawowali bracia bliźniacy - dodaje z poczuciem humoru.
- Zresztą kiedyś powiedziałem kibicom, że im bardziej atakują moją osobę, tym bardziej mi się chce. Więc z czasem cała sytuacja zaczęła przybierać normalny charakter. Zaczęli zauważać, że moja praca przynosi jakieś efekty. Przez te lata naprawdę bardzo ciężko pracowałem na rzecz klubu. Zresztą to jest prawie pięć lat wyjętych z mojego życia, być może kosztem założenia rodziny, ale nie żałuję ani jednego dnia przepracowanego w tym klubie - zapewnia.
- Zresztą kiedyś powiedziałem kibicom, że im bardziej atakują moją osobę, tym bardziej mi się chce. Więc z czasem cała sytuacja zaczęła przybierać normalny charakter. Zaczęli zauważać, że moja praca przynosi jakieś efekty. Przez te lata naprawdę bardzo ciężko pracowałem na rzecz klubu. Zresztą to jest prawie pięć lat wyjętych z mojego życia, być może kosztem założenia rodziny, ale nie żałuję ani jednego dnia przepracowanego w tym klubie - zapewnia.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów