Czy Ruch sprosta oczekiwaniom finansowym Słoweńca?

12.10.2010
Andrej Komac grać w piłkę potrafi. O tym w Chorzowie są przekonani. 31-latek rozegrał 40 meczów w reprezentacji Słowenii. Był z nią na mistrzostwach świata w RPA. Czy zostanie w Ruchu?
Choć okienko transferowe zostało dawno zamknięte, to Komac może związać się z nowym pracodawcą. Rozwiązał bowiem jakiś czas temu kontrakt z izraelskim Maccabi Tel Aviv i od tego momentu ma swoją kartę zawodniczą w ręce. - Byliśmy zainteresowani Komacem już jakiś czas temu, lecz wtedy wydawało się, że zawodnik ten trafi do jednego z włoskich zespołów. Ostatecznie ta opcja nie wypaliła, więc do tematu wracamy. Andrej będzie ćwiczył z naszym zespołem do końca tygodnia, tak aby trener Waldemar Fornalik mógł sprawdzić w jakiej jest formie - wyjaśnia dyrektor Ruchu, Mirosław Mosór.

Dziś Komac odbył z "Niebieskimi" dwa treningi. Już ćwiczenia na siłowni pokazały, że choć Słoweniec ostatnio gościnnie ćwiczył w Goricach, to jest w dobrej dyspozycji fizycznej. Nie ma zatem powtórki sytuacji, jaka miała miejsce z Davidem Kobylikiem, który przyjechał do Polonii Bytom z kilkoma kilogramami nadwagi. W czwartek lub piątek Komac powinien przejść badania szybkościowe i wydolnościowe. W jego przypadku kluczem będą jednak rozmowy o pensji.

Doświadczony zawodnik ostatnio występował w Maccabi, a wcześniej w takich klubach jak portugalskie CS Maritimo czy szwedzkie Djurgardens. Należy również podkreślać, że był regularnie powoływany do swojej reprezentacji, a ta udowodniła nie tak dawno, że jest mocniejsza od naszej. - Komac ma ciekawe CV. Zdajemy sobie z tego sprawę, dlatego podchodzimy do tematu spokojnie. Musimy poznać jego oczekiwania. Liczymy, że będzie u nas chciał odzyskać wysoką formę, zaś Chorzów będzie dla niego dobrym miejscem, aby znów zainteresować swoją osobą kluby zachodnie - dodaje Mosór.

Sam Komac powoli aklimatyzuje się na Górnym Śląsku. W rolę jego tłumacza wcielił się Chorwat Matko Perdijić.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również